Wskazał na to sam Zełenski, twierdząc, że „wspólnie z partnerami Ukraina może umocnić swoją pozycję na tyle, na ile jest to konieczne dla osiągnięcia zwycięstwa i pokoju”. Pytanie, czy rychłe (właśnie w przeciągu najbliższych kilku miesięcy) zakończenie wojny w ogóle jest możliwe.Rosyjski agresor zapowiada, że nie ugnie się pod żądaniami Zachodu i Kijowa i nie zmieni swoich warunków gry. Te są skrajnie niekorzystne dla Ukrainy. Musiałoby więc dojść do jakiegoś kompromisu. Dużo może zależeć od rezultatu wyborów prezydenckich w USA. Donald Trump zapowiadał nieraz, że konflikt ten zakończy w ciągu doby. Na razie trudno te słowa traktować inaczej niż kampanijną retorykę, ale po jego ewentualnym powrocie do Białego Domu większość będzie oczekiwała spełnienia tej obietnicy. Kijów w szczególności, ale tylko na sprawiedliwych zasadach.
Ukraina musi poczekać
Zdaniem prezydenta Ukrainy Wołodymyra Zełenskiego, który w tym tygodniu gości w Stanach Zjednoczonych, gdzie przedstawi prezydentowi Joemu Bidenowi, oraz Kamali Harris i Donaldowi Trumpowi plan zakończenia wojny, najbliższe miesiące będą decydujące w tej kwestii. Oczywiście nic, co kluczowe z punktu widzenia Kijowa, nie może się obyć bez wsparcia sojuszników.