Ale mechanizm jest szerszy. Pamiętają Państwo niedawne wazeliniarskie wyznanie jednego z podwładnych Tuska o tym, że jest wielki? Padły publicznie podczas jednego ze spotkań sztabu kryzysowego. Państwo Tuska i jego władza to czyste sekciarstwo. Lider jest nieomylny, a dwór nie tylko musi o tym wiedzieć, ale i komunikować to reszcie wyznawców i światu. W sekciarskim zarządzaniu odpowiedzialność jest spychana na wszystkich, byle nie na lidera sekty. On jako nieomylny i wszechwładny steruje ręcznie właściwie wszystkim, ale winni są zawsze inni. Polska jako sekta Tuska to fatalny prognostyk na przyszłość. Szczególnie w groźnych czasach.
Polska jako sekta Tuska
Jacek Żakowski ośmielił się w weekend powiedzieć rzecz oczywistą o „putinowskiej metodzie” sprawowania władzy przez Donalda Tuska i został zrugany przez silnych razem.