Oficjalnie przekonuje oczywiście, że to „zaszczyt i misja”, trudno jednak nie odnieść wrażenia, że zdaje sobie sprawę z tego, że jest ona politycznie zabójcza. Już teraz mnożą się przecież dziesiątki pytań o rolę państwa w ostrzeganiu przed kataklizmem i później, gdy ten nastąpił. Przed nami jeszcze wiele tygodni reanimacji zalanych regionów, ale i czas na bilans, a być może i na komisję śledczą w sprawie już oczywistych zaniechań. Jeśli Kierwiński się sprawdzi, może otrzymać nagrodę. Jaką? Mówi się dość głośno o tym, że miałby zostać najpierw komisarzem, a potem kandydatem na prezydenta Warszawy, gdyby Trzaskowskiemu „udało się” wygrać wybory prezydenckie. To na razie mrzonki, bo oznacza to, że Tusk nie jest pewien wygranej i nie zdecyduje się na start. Pewne jest tymczasem jedno. Oto była prezydent stolicy Hanna Gronkiewicz-Waltz oświadczyła, że „przyjmie mandat do Parlamentu Europejskiego”. To ten sam mandat, z którego zrezygnować ma Marcin Kierwiński, sekretarz generalny PO. Łaskawa Pani Bufetowa.
Łaskawa Gronkiewicz-Waltz
Donald Tusk zawrócił „na odcinek powodziowy” Marcina Kierwińskiego. Dotychczasowy, świeżo upieczony europoseł ma koordynować wszelkie działania dotyczące powodzi. Niełatwo powiedzieć, co na to sam Kierwiński.