Klarowny podział
Podział generowany przez dwóch kandydatów w wyborach prezydenckich uświadamia, jak przebiega linia sporu o Polskę.
Pomysłodawca i redaktor naczelny Gazety Polskiej, współzałożyciel i redaktor naczelny Gazety Polskiej Codziennie, Współzałożyciel i pełniący obowiązki redaktora naczelnego Telewizji Republika, pomysłodawca i prezes spółki wydającej portal Niezalezna.pl, Albicla i miesięcznik Nowe Państwo, założyciel ruchu klubów Gazety Polskiej. Autor kilku ksiazek politycznych oraz bajek i opowiadań pisanych dla czwórki swoich dzieci. W czasach komunistycznych zaangażowany w podziemie niepodległościowe, między innymi NZS i prasę drugiego obiegu. Animator w ruchu Oazowym - Światło i Życie i szef jednej ze wspólnot ruchu Muminkowego dla ludzi z upośledzeniem umysłowym - Wiara i Światło.
Podział generowany przez dwóch kandydatów w wyborach prezydenckich uświadamia, jak przebiega linia sporu o Polskę.
Do programu 500 plus niezbędny jest jeszcze program Przedsiębiorca plus. Duda musi pokazać, że jest otwarty na młodych ludzi, którzy kochają wolność, co absolutnie nie jest sprzeczne z obroną tradycji i rodziny.
Dzisiaj ostatni dzień kampanii wyborczej. Każdy z nas stoi przed pytaniem, jakiej Polski chce, jaką Polskę wybiera. W istocie bowiem wybieramy pomiędzy Polską nadziei a Polską beznadziei.
Nie jest tajemnicą, że siły popierające Rafała Trzaskowskiego nie są zachwycone osłabianiem Niemiec i wzmacnianiem roli USA w Polsce. Kiedy prezydent Andrzej Duda ogłasza kolejne etapy umacniania naszego sojuszu ze Stanami Zjednoczonymi, politycy PO muszą udawać radość. Jednocześnie upierają się przy utopijnym pomyśle bezpieczeństwa europejskiego.
Istotną cechą polskiego życia publicznego jest kłamstwo. Oszukiwanie wyborców stanowiło nieustanny rytuał III RP. Efekty tego były czasem wręcz zaskakujące. Kiedy w 2000 roku badano obraz poszczególnych kandydatów na prezydenta, Aleksander Kwaśniewski był nie tylko najbardziej wykształconym spośród ubiegających się o stanowisko głowy państwa, lecz także na przykład... najwyższym z ich. Przypominam, że startowali wtedy Marian Krzaklewski i Andrzej Olechowski. Ten ostatni ze względu na wzrost śmiało mógł grać w pierwszej lidze koszykówki.
Pewnie większość z Państwa zna stary żydowski dowcip o rabinie, biednym człowieku z przeludnionym mieszkaniem i kozą. Jak ktoś nie zna, to w skrócie przypominam: biedny Żyd poszedł do rabina poradzić się, co ma zrobić, bo mieszka w jednym pokoju z liczną rodziną. Rabin po namyśle poradził mu, żeby kupił kozę. Wtedy już naprawdę zrobiło się źle i biedny Żyd przyszedł z powrotem do rabina z pretensjami. Rabin, wysłuchawszy jego narzekań, kazał sprzedać kozę. I zrobiło się biednemu Żydowi cudownie luźno.
Gromy sypią się na Jarosława Kaczyńskiego za określenie zachowania części posłów mianem: „chamska hołota”. Nie mam zwyczaju tłumaczyć polityków, gdy puszczą im nerwy, i uważam, że kiedy zachowają się niewłaściwie, powinni przeprosić. Nie jest to powód do rozdzierania szat, ale do zwykłych przewidzianych w takiej sytuacji gestów. Problem w tym, że Jarosław Kaczyński za nazwanie niektórych osób hołotą absolutnie przepraszać nie powinien, bo im się za ich zachowanie to określenie należy.
4 czerwca 1989 r. Polska, polskie społeczeństwo odrzuciło komunizm. Te wybory nie były w pełni demokratyczne – narzucał je układ, który zapewniał dominację komunistów w nowym Sejmie, a mimo to wola społeczeństwa złamała go i unieważniła umowy okrągłostołowe. 28 lat temu, 4 czerwca 1992 r., upadł rząd premiera Olszewskiego – pierwszy rząd wyłoniony po w pełni demokratycznych wyborach.
Od kilku lat z większości publicystyki politycznej znika problem lobby rosyjskiego w Polsce. Bycie prorosyjskim jest na tyle niepopularne, że nawet politycy, którzy jakieś swoje nadzieje wiążą z Moskwą, muszą udawać, że chodzi im o coś innego. Na przykład przekonują nas do „gry na wielu fortepianach”, jeżeli chodzi o bezpieczeństwo państwa. Brzmi dobrze, ale faktycznie jest absurdalne i bardzo groźne.
Pamiętamy 300 mld Tuska obiecywane w 2011 r. z Unii Europejskiej. Donald Tusk obiecywał pieniądze, które i tak Polska powinna była dostać ze względu na podział środków unijnych. Co ciekawe, mimo że te środki nam się należały, z uwagi na słabość aparatu państwowego wiele z nich nie dotarło. Dziś 64 mld euro, które wyszarpał polski rząd z unijnej kasy na walkę z kryzysem gospodarczym, jest realnym sukcesem.
W nowym wydaniu "Expressu Wieczornego" Tomasz Sakiewicz, redaktor naczelny "Gazety Polskiej", ujawnił nieznane dotąd odpowiedzi pewnego kandydata na serię pytań o bieżące zagadnienia. Przekaz ten - choć mocno międzynarodowy - jest bardzo czytelny.
Poseł Jarosław Urbaniak z Platformy Obywatelskiej na antenie TVP Info nazwał warszawską aferę reprywatyzacyjną „wymyśloną na potrzeby wyborów katarynką”. Słowa polityka komentuje redaktor naczelny "Gazety Polskiej" i "Gazety Polskiej Codziennie", Tomasz Sakiewicz.