Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
,Tomasz Sakiewicz,
29.05.2020 07:21

300 miliardów Morawieckiego

Pamiętamy 300 mld Tuska obiecywane w 2011 r. z Unii Europejskiej. Donald Tusk obiecywał pieniądze, które i tak Polska powinna była dostać ze względu na podział środków unijnych. Co ciekawe, mimo że te środki nam się należały, z uwagi na słabość aparatu państwowego wiele z nich nie dotarło. Dziś 64 mld euro, które wyszarpał polski rząd z unijnej kasy na walkę z kryzysem gospodarczym, jest realnym sukcesem.

64 mld euro to właśnie ok. 300 mld zł. Te pieniądze dotrą do nas w znacznie krótszym czasie. A mogły w ogóle nie dotrzeć. Walka o podział unijnej kasy była zacięta. Jednym z jej elementów był raport unijnego komisarza, Hiszpana Lópeza Aguilara, atakującego reformy wymiaru sprawiedliwości w Polsce. Ten bełkotliwy i pełen absurdalnych błędów dokument miał osłabić nasze szanse na zdobycie dużych sum. Oczywiście w kolejce po nie stała Hiszpania. Na szczęście ataki nic nie dały. Unijni dygnitarze poskrzeczeli jak stara ciotka, ale pieniądze dali. W życiu każdy ma to, co naprawdę chce mieć. Mateusz Morawiecki z Andrzejem Dudą załatwili 300 mld, Tuska... znowu poklepią po plecach.

 

Wesprzyj niezależne media

Ten materiał powstał dzięki wsparciu Czytelników. Pomóż nam pisać dalej