Wybieramy pomiędzy Polską, która jest strategicznym partnerem światowego mocarstwa numer jeden, a Polską, której szczytem aspiracji jest bycie chłopcem do poklepywania po plecach przez wielkich z Unii Europejskiej. Wybieramy pomiędzy Polską, która należy do sfery atlantyckiej, a Polską, która jest kondominium niemiecko-rosyjskim. Wybieramy pomiędzy Polską, w której dystrybucja dochodu narodowego oznacza pieniądze dla ludzi, a Polską, w której są one tylko dla oligarchów i złodziei. Wybieramy pomiędzy Polską, w której to Polacy mogą samodzielnie budować swoją przyszłość w gospodarce, a Polską będącą podwykonawcą i montownią, z której korzystają wielcy tego świata. I wreszcie wybieramy pomiędzy Polską, w której troską otacza się rodziny i je wspiera, a Polską wspierającą eksperymenty LGBTQ+. To wszystko rozstrzygnie się być może już w najbliższą niedzielę. Kluczem jest to, byśmy poszli na wybory, zachęcili do tego innych. I wiedzieli, jak głosować. Nie zmarnujmy naszej szansy!
Nie zmarnujmy naszej szansy
Dzisiaj ostatni dzień kampanii wyborczej. Każdy z nas stoi przed pytaniem, jakiej Polski chce, jaką Polskę wybiera. W istocie bowiem wybieramy pomiędzy Polską nadziei a Polską beznadziei.