My wierzymy w ludzi
Kiedyś mój już nieżyjący wujek powiedział, że jesteśmy wyznawcami najokrutniejszej religii świata. Dlaczego? Bo musimy kochać swoich wrogów, a wrogów to on szczerze nienawidzi.
Pomysłodawca i redaktor naczelny Gazety Polskiej, współzałożyciel i redaktor naczelny Gazety Polskiej Codziennie, Współzałożyciel i pełniący obowiązki redaktora naczelnego Telewizji Republika, pomysłodawca i prezes spółki wydającej portal Niezalezna.pl, Albicla i miesięcznik Nowe Państwo, założyciel ruchu klubów Gazety Polskiej. Autor kilku ksiazek politycznych oraz bajek i opowiadań pisanych dla czwórki swoich dzieci. W czasach komunistycznych zaangażowany w podziemie niepodległościowe, między innymi NZS i prasę drugiego obiegu. Animator w ruchu Oazowym - Światło i Życie i szef jednej ze wspólnot ruchu Muminkowego dla ludzi z upośledzeniem umysłowym - Wiara i Światło.
---
Interesuje się również fizyką i kosmologią. Rozwija autorskie koncepcje filozoficzno-kosmologiczne określane jako Kosmologia Sakiewicza, dotyczące ewolucji Wszechświata, czasu i przepływu energii. Według tej koncepcji wszechświat powstał z pierwotnego pola, które dzieląc się tworzy współczesny kosmos. Grawitacja to reakcja pola na oddziaływanie masy. https://tomaszsakiewicz.pl
Kiedyś mój już nieżyjący wujek powiedział, że jesteśmy wyznawcami najokrutniejszej religii świata. Dlaczego? Bo musimy kochać swoich wrogów, a wrogów to on szczerze nienawidzi.
Zgodnie z przewidywaniami w kwietniu zaczęła powoli wygasać epidemia koronawirusa. Ogromna liczba zakażeń w marcu spowodowała w kwietniu rekordową liczbę zgonów, która zaczęła się zmniejszać dopiero teraz. Zarówno miliony szczepień, jak i spora grupa ozdrowieńców powodują, że zaraza szerzy się coraz wolniej.
Z dużym rozbawieniem patrzyłem na rozpaczliwe usiłowania Platformy, która przez robienie medialnej afery i skrupulatne badanie majątku prezesa Orlenu Daniela Obajtka chciała za wszelką cenę podnieść swoje notowania i obniżyć notowania PiS.
Trybunał Konstytucyjny przywrócił elementarne zasady prawa. Ustawa o Rzeczniku Praw Obywatelskich, po raz pierwszy uchwalona w czasach reżimu Jaruzelskiego, z niewiadomych przyczyn nie była dostosowana do obowiązującej i demokratycznie uchwalonej konstytucji. Takich ustaw obowiązuje niestety więcej.
Ta sprawa jest istotna nie tylko dla Polski, lecz także dla całego NATO.
To już niestety kolejne święta Zmartwychwstania Pańskiego, które przeżywamy w cieniu pandemii. Rok temu przeżywaliśmy je pełni niepokoju przed nieznanym, obaw o to, co przyniesie przyszłość. W te święta wchodzimy bardzo zmęczeni, lecz pełni nadziei. Nadziei, że już niedługo koszmar, który nas od tak dawna męczy, ustąpi. Wraz z nim powinna zniknąć część napięć, zarówno w naszym życiu osobistym, jak i publicznym, politycznym.
Niewielkie poluzowanie dotychczasowych obostrzeń epidemicznych, jakim jest otwarcie od 1 lutego galerii handlowych, jest mimo wszystko sporym krokiem ku normalności na tle tego, co dzieje się w innych krajach. Są przecież takie, jak choćby Słowacja, gdzie niemal nie można wychodzić z domu. Albo Francja, gdzie tylko masowe protesty spowodowały, że nie ma całkowitego lockdownu.
Twarda walka o pieniądze i wpływy biznesowych sojuszników lewicy nie pomoże im w ratowaniu resztek pryncypialności i dosyć szybko zepchnie najbardziej zideologizowanych na margines życia publicznego.
Nasz portal społecznościowy wystartował. Po otwarciu go dla klubów „Gazety Polskiej” i gości naszych zjazdów otworzyliśmy go dla publicznego dostępu. Zainteresowanie było tak ogromne, że wielu z Państwa musiało trochę poczekać na rejestrację, za co przepraszamy. Ale to świadczy o wielkim sukcesie naszego medium.
Sprawa Amber Gold to kilkupiętrowa afera, w której tak naprawdę najmniej istotną rolę odgrywają główni oskarżeni. Jeśli ktoś myśli inaczej, to znaczy, że wierzy w to, iż można, będąc na przepustce z więzienia, założyć wielką instytucję finansową, w którą angażują się czołowe postaci życia politycznego. A potem jakoś tak przy okazji dostać koncesję na przewozy lotnicze i uruchomienie linii, które mają pogrążyć narodowego przewoźnika.
Wydarzenia w USA pokazały, że kończy się pewien model demokracji, w którym wolni ludzie wybierali, kogo chcieli, i mieli przy tym nieskrępowane prawo do dyskusji. Zamiast demokracji wprowadza się w cywilizacji zachodniej nowy projekt, nazwany liberalną demokracją. Co oznacza przymiotnik „liberalny” przed rzeczownikiem „demokracja”? Na pewno wszystko, tylko nie wolność.
To, co obecnie dzieje się w USA, nie jest kryzysem państwa, bo Stany na pewno doskonale poradzą sobie z tą sytuacją – to silny system, który ma stosowne zabezpieczenia. Bez wątpienia natomiast można mówić o pewnym kryzysie wartości demokratycznych – przede wszystkim uczciwych wyborów i wolności słowa.
To przez mojego dziadka, Ludwika Sakiewicza, wielu esesmanów musiało spędzić Wigilię 1941 roku w Oświęcimiu.
Od narodzenia Jezus stał się bezpośrednim celem ataku. Nie chodziło o walkę idei, religii czy grup społecznych, lecz o Niego samego. Co spowodowało, że władca Judei i Palestyny, który zarządzał z woli Rzymu także wieloma innymi ziemiami, tak bardzo chciał zabić małe dziecko narodzone w Betlejem, że posunął się do rozkazu zgładzenia wszystkich chłopców w mieście, którzy nie ukończyli dwóch lat? Strach przed utratą władzy, zazdrość o siłę, której nie rozumiał?
Cały świat straszy się wzajemnie szczepionkami. Widać wyraźnie, że irracjonalny opór przeciwko szczepieniom na COVID-19 zaczyna sam w sobie przybierać rozmiar pandemii. Wynika to z wielu rzeczy – zarówno z podsycania przez niektóre siły polityczne obaw, jak i często z walki konkurencyjnych koncernów, które próbują wzajemnie osłabiać wiarygodność swoich produktów.
Nie podzielam hurraoptymizmu tych, którzy uważają, że rzuciliśmy Europę na kolana, a sprawy polskie w UE będą już biegły prosto i przyjemnie. Ale też absolutnie nie zgadzam się z tymi, którzy sądzą, że Polska jest dzisiaj bardziej zagrożona niż przed ostatnim porozumieniem w Brukseli. To zagrożenie, ryzyko dla naszej niepodległości, było i jest realne. Zrobiliśmy jednak, co w naszej mocy, by je zminimalizować. Moglibyśmy je całkiem zlikwidować, wychodząc z UE. Ale wtedy pojawiłoby się jeszcze większe ze strony Rosji. Dzisiaj Polska bez Unii byłaby słabsza, nie miałaby pieniędzy na rozwój armii, a dla USA nie stanowiłaby tak atrakcyjnego partnera, jakim jest teraz, będąc bramą do UE.
"Prawdziwym problemem stały się ataki trollingowe i hakerskie zorganizowanych grup przestępczych" - informuje Tomasz Sakiewicz, pisząc o procesie uruchamiania portalu Albicla.com. Jak zaznacza prezes spółki wydającej portal, ataki, których doświadczyliśmy m.in. na niezalezna.pl w ostatnich latach, nie były nigdy "tak szerokie i wielopoziomowe", jak obecne próby włamań i trollowania Albicli.