Po pierwsze, spodziewaliśmy się drugiej fali epidemii. Po drugie, część społeczeństwa została rozbrojona pomysłami różnego typu skrajnych i nieodpowiedzialnych polityków, którzy mówili, że pandemia to spisek: że nie trzeba uważać, nie trzeba zakładać maseczek i stosować się do zaleceń Ministerstwa Zdrowia czy Głównego Inspektoratu Sanitarnego.
Głosy te były bardzo mocno wspierane w internecie przez rosyjską propagandę, której było wyjątkowo na rękę, żeby Polacy się odsłonili przed drugą falą pandemii. I stało się. Najgorsze w tym wszystkim jest to, że wielu na przykład młodych polityków Konfederacji rzeczywiście nie ponosi takiego ryzyka jak osoby starsze, które mogą oni sami zarazić, lub im podobni, którzy ulegli zachętom do lekceważenia pandemii. Należy pogratulować tym politykom, którzy chyba powinni teraz wziąć odpowiedzialność za te ofiary.