Schyłek demokracji liberalnej
Twarda walka o pieniądze i wpływy biznesowych sojuszników lewicy nie pomoże im w ratowaniu resztek pryncypialności i dosyć szybko zepchnie najbardziej zideologizowanych na margines życia publicznego.
Pomysłodawca i redaktor naczelny Gazety Polskiej, współzałożyciel i redaktor naczelny Gazety Polskiej Codziennie, Współzałożyciel i pełniący obowiązki redaktora naczelnego Telewizji Republika, pomysłodawca i prezes spółki wydającej portal Niezalezna.pl, Albicla i miesięcznik Nowe Państwo, założyciel ruchu klubów Gazety Polskiej. Autor kilku ksiazek politycznych oraz bajek i opowiadań pisanych dla czwórki swoich dzieci. W czasach komunistycznych zaangażowany w podziemie niepodległościowe, między innymi NZS i prasę drugiego obiegu. Animator w ruchu Oazowym - Światło i Życie i szef jednej ze wspólnot ruchu Muminkowego dla ludzi z upośledzeniem umysłowym - Wiara i Światło.
Twarda walka o pieniądze i wpływy biznesowych sojuszników lewicy nie pomoże im w ratowaniu resztek pryncypialności i dosyć szybko zepchnie najbardziej zideologizowanych na margines życia publicznego.
Nasz portal społecznościowy wystartował. Po otwarciu go dla klubów „Gazety Polskiej” i gości naszych zjazdów otworzyliśmy go dla publicznego dostępu. Zainteresowanie było tak ogromne, że wielu z Państwa musiało trochę poczekać na rejestrację, za co przepraszamy. Ale to świadczy o wielkim sukcesie naszego medium.
Sprawa Amber Gold to kilkupiętrowa afera, w której tak naprawdę najmniej istotną rolę odgrywają główni oskarżeni. Jeśli ktoś myśli inaczej, to znaczy, że wierzy w to, iż można, będąc na przepustce z więzienia, założyć wielką instytucję finansową, w którą angażują się czołowe postaci życia politycznego. A potem jakoś tak przy okazji dostać koncesję na przewozy lotnicze i uruchomienie linii, które mają pogrążyć narodowego przewoźnika.
Wydarzenia w USA pokazały, że kończy się pewien model demokracji, w którym wolni ludzie wybierali, kogo chcieli, i mieli przy tym nieskrępowane prawo do dyskusji. Zamiast demokracji wprowadza się w cywilizacji zachodniej nowy projekt, nazwany liberalną demokracją. Co oznacza przymiotnik „liberalny” przed rzeczownikiem „demokracja”? Na pewno wszystko, tylko nie wolność.
To, co obecnie dzieje się w USA, nie jest kryzysem państwa, bo Stany na pewno doskonale poradzą sobie z tą sytuacją – to silny system, który ma stosowne zabezpieczenia. Bez wątpienia natomiast można mówić o pewnym kryzysie wartości demokratycznych – przede wszystkim uczciwych wyborów i wolności słowa.
To przez mojego dziadka, Ludwika Sakiewicza, wielu esesmanów musiało spędzić Wigilię 1941 roku w Oświęcimiu.
Od narodzenia Jezus stał się bezpośrednim celem ataku. Nie chodziło o walkę idei, religii czy grup społecznych, lecz o Niego samego. Co spowodowało, że władca Judei i Palestyny, który zarządzał z woli Rzymu także wieloma innymi ziemiami, tak bardzo chciał zabić małe dziecko narodzone w Betlejem, że posunął się do rozkazu zgładzenia wszystkich chłopców w mieście, którzy nie ukończyli dwóch lat? Strach przed utratą władzy, zazdrość o siłę, której nie rozumiał?
Cały świat straszy się wzajemnie szczepionkami. Widać wyraźnie, że irracjonalny opór przeciwko szczepieniom na COVID-19 zaczyna sam w sobie przybierać rozmiar pandemii. Wynika to z wielu rzeczy – zarówno z podsycania przez niektóre siły polityczne obaw, jak i często z walki konkurencyjnych koncernów, które próbują wzajemnie osłabiać wiarygodność swoich produktów.
Nie podzielam hurraoptymizmu tych, którzy uważają, że rzuciliśmy Europę na kolana, a sprawy polskie w UE będą już biegły prosto i przyjemnie. Ale też absolutnie nie zgadzam się z tymi, którzy sądzą, że Polska jest dzisiaj bardziej zagrożona niż przed ostatnim porozumieniem w Brukseli. To zagrożenie, ryzyko dla naszej niepodległości, było i jest realne. Zrobiliśmy jednak, co w naszej mocy, by je zminimalizować. Moglibyśmy je całkiem zlikwidować, wychodząc z UE. Ale wtedy pojawiłoby się jeszcze większe ze strony Rosji. Dzisiaj Polska bez Unii byłaby słabsza, nie miałaby pieniędzy na rozwój armii, a dla USA nie stanowiłaby tak atrakcyjnego partnera, jakim jest teraz, będąc bramą do UE.
Widać wyraźnie, że nikt nie wygrał rozgrywki wokół wieloletniego budżetu unijnego oraz powiązania go z mechanizmem warunkowości, w ramach którego przekazywanie funduszy uzależnione jest od tzw. praworządności. Niemcy musiały ustąpić na tyle, żeby nam zapewnić, że nie będzie realnych źródeł nacisku wobec Polski innych niż te, które dotyczą rozliczeń finansowych, wydatkowania środków, zapobiegania nadużyciom, jak również korupcji.
Po komunizmie została nam jedna fatalna naleciałość, której nie da się wyplenić z ludzkiego myślenia: determinizm, przekonanie, że ludzkość jest w stanie rozwijać się tylko w jeden określony sposób, a my możemy albo próbować nieco ten proces do nas dostosować, albo, co robi większość z nas, dopasować się samemu.
Unia Europejska znowu przypomniała sobie o Izbie Dyscyplinarnej Sądu Najwyższego. Komisja Europejska uznała, że „niezależność i bezstronność (izby) nie jest zagwarantowana”. Dlatego też nie powinna zajmować się sprawami, które „mają bezpośredni wpływ na sędziów”.
"Prawdziwym problemem stały się ataki trollingowe i hakerskie zorganizowanych grup przestępczych" - informuje Tomasz Sakiewicz, pisząc o procesie uruchamiania portalu Albicla.com. Jak zaznacza prezes spółki wydającej portal, ataki, których doświadczyliśmy m.in. na niezalezna.pl w ostatnich latach, nie były nigdy "tak szerokie i wielopoziomowe", jak obecne próby włamań i trollowania Albicli.
„Chłopiec zauważył, że gość zapomniał zabrać swój worek. Podbiegł do niego i zobaczył na worku małą karteczkę. Coś tam było napisane, ale Piotruś nie umiał jeszcze czytać. Dał karteczkę mamie” - brzmi fragment wigilijnej bajki redaktora naczelnego ‘Gazety Polskiej” i „Gazety Polskiej Codziennie” Tomasza Sakiewicza. Mała podpowiedź - gościł Święty Mikołaj!