Artykuły autora Przemysław Obłuski
„Wydarzenie, którego w Polsce jeszcze nie było”. Rozpoczął się Warsaw Jumping CSIO 4* - Longines EEF Series Final
Na warszawskim Torze Wyścigów Konnych Służewiec rozpoczął się dziś Warsaw Jumping CSIO 4* - Longines EEF Series Final. Międzynarodowa impreza w której udział zapowiedziało ponad 90 jeźdźców na 170 koniach zakończy się w niedzielę 25 lipca. Jej momentem kulminacyjnym będzie Finał Europejskiej Serii Pucharu Narodów. Pula nagród opiewa na blisko 1,9 mln zł. - To niesamowite wydarzenie najwyższej rangi, którego w Polsce jeszcze nie doświadczyliśmy - mówi trener polskiej kadry Jan Vinckier. Imprezę objął patronatem honorowym Prezydent RP Andrzej Duda.
„Nie z nami te numery panie Tusk!”. Poseł PiS zapowiada prostowanie „haniebnych” słów szefa PO
- Doszliśmy do takiej sytuacji, że Donald Tusk już na samym początku swojego „objawienia się” doprowadza do tego, że będziemy musieli rozpocząć kolejną akcję informacyjną. Ten człowiek już mąci - ocenił powrót Tuska do krajowej polityki poseł Prawa i Sprawiedliwości Piotr Kaleta. Zapewnił jednocześnie, że politycy PiS będą przypominać „dokonania" byłego premiera i prostować jego - jak powiedział - „haniebne i podłe” słowa. - Żeby pan nie myślał, że Polacy mają krótką pamięć, że my mamy krótka pamięć. To nie z nami te numery! - dodał Kaleta.
Politolog: Gowin stanowi zagrożenie dla spoistości wszystkich ugrupowań, w których uczestniczy
- Pan Gowin stanowi zagrożenie dla spoistości wszystkich ugrupowań, w których uczestniczy. (...) To jest taki destrukcyjny „Don Kichot” polskiej polityki. To co on mówi ma się nijak do tego co myśli, a to co myśli ma się nijak do tego co robi. W polityce są dwie podstawowe wartości - to lojalność i wiarygodność – Jarosław Gowin pozbawiony jest jednej i drugiej - powiedział w rozmowie z portalem Niezalezna.pl politolog Uniwersytetu Jana Kochanowskiego w Kielcach, profesor Kazimierz Kik, oceniając wystąpienie Jarosława Gowina podczas kongresu wyborczego Porozumienia.
Chcą coś zmienić, ale nie wiedzą... co? Uczestniczki Parady Równości odpowiadają na trudne pytania
Podczas licznych demonstracji w „obronie konstytucji”, „wolnych sądów”, czy tzw. „prawa do aborcji”, niektórzy ich uczestnicy nie potrafią wskazać konkretnych przykładów naruszania zasad za którymi się rzekomo opowiadają. Mówiąc krótko – nie wiedzą dokładnie przeciwko czemu protestują, albo co konkretnie chcą zmienić. Tak też było podczas wczorajszej Parady Równości. Dwie młode kobiety nie umiały przedstawić przykładów łamania praw osób LGBT, zbywając reportera zdawkowymi ogólnikami. - Chcemy równości. Żeby lepiej nam się żyło w przyszłości – tłumaczyły swój udział w paradzie.