Logika Tamerlana
Znakomity redaktor zaprzyjaźnionego tygodnika opublikował ciekawy tekst, w którym, nie zawracając sobie głowy dowodami i wątpliwościami od strony technicznej, postanowił udowodnić absurdalność tez o z
Znakomity redaktor zaprzyjaźnionego tygodnika opublikował ciekawy tekst, w którym, nie zawracając sobie głowy dowodami i wątpliwościami od strony technicznej, postanowił udowodnić absurdalność tez o z
Wielkie, niemodne słowo: patriotyzm – co dziś oznacza?
Charakterystyczną cechą mieszkańców Trzeciego Świata jest bezgraniczna cierpliwość i umiejętność czekania. Przeważnie na nic.
Tym razem wcale nie będzie o pośle Niesiołowskim, lecz o jego kolegach, na co dzień mniej skłonnych do zachowań histerycznych. Choć trudno nazwać je normalnymi.
W związku z pogrzebem Tadeusza Mazowieckiego wyrwało się któremuś z liderów dziennikarskiego mainstreamu szczere westchnienie, że oto odchodzi jeden z ostatnich przedstawicieli Wielkiej Generacji, a p
Piotr Semka nie należy do fanklubu Lecha Wałęsy. W „Lewym czerwcowym" wcześniej niż inni obnażył prawdę o bohaterze swojej młodości.
Sherlock Holmes twierdził, że z kropli wody można wydedukować istnienie Niagary. My nie musimy być aż tak dociekliwi.
Odchodzą nam świadkowie czasów i dziejów szarzy wyrobnicy, wciąż bardziej pusto na ulicy, wciąż bardziej smutno w okolicy... Niepogodzeni przeciwnicy
Ponieważ na dłuższą metę przekonywanie przekonanych jest zajęciem nudnym, zacząłem się zastanawiać nad możliwością stopniowego odleminżania lemingów.
Demografowie biją na alarm – Polska się wyludnia! Polki, i owszem, rodzą w Londynie, ale nie w kraju. Niże demograficzne owocować będą kolejnymi i pod koniec XXI w.
Wbrew nastrojom pełnym triumfalizmu i samozadowolenia Platforma Obywatelska po referendum warszawskim ma więcej powodów do zmartwień niż radości.
Pomysł, aby warszawscy zwolennicy Platformy zamiast na referendum w sprawie odwołania Bufetowej udali się na grzybobranie, zaparł dech obserwatorom sceny politycznej.
Telewizja przypomniała niedawno znany film sensacyjny z roku 1997 „Air Force One”. Oglądanie go w roku 2013 jest czynnością nader pouczającą.
Jeszcze rok temu prowokacyjne pytanie „czy Platforma wejdzie do następnego Parlamentu?” brzmiało jak niepoważna fantastyka.
Nie wiem, czy to przypadek, ale ostatnio z ogromnym zapałem zabrano się u nas za dekonstrukcję mitów. Co zabawne, walka z polską świadomością historyczną, owym istotnym lepiszczem narodowej wspólnoty, następuje dziś z prawa, z lewa i od środka.
Z perspektywy późnych wnuków łatwo jest oceniać i rozliczać dziadków. Jednak bawiąc się w „co by było gdyby?”, warto uświadomić sobie, że nawet ze współczesną wiedzą o naszej historii XX w. bylibyśmy bezradni. Jest taki okrutny sen pokerzysty, w k
Wydawać by się mogło, że współczesny świat rządzi się odmienną logiką od filmu katastroficznego. A przynajmniej powinien!
Lansowany przez „Gazetę Wyborczą” jasnowidz zapowiedział na najbliższą jesień koniec świata. Przynajmniej w Polsce.