Dawnych filmów czar
Telewizja przypomniała niedawno znany film sensacyjny z roku 1997 „Air Force One”. Oglądanie go w roku 2013 jest czynnością nader pouczającą.
Telewizja przypomniała niedawno znany film sensacyjny z roku 1997 „Air Force One”. Oglądanie go w roku 2013 jest czynnością nader pouczającą.
Jeszcze rok temu prowokacyjne pytanie „czy Platforma wejdzie do następnego Parlamentu?” brzmiało jak niepoważna fantastyka.
Nie wiem, czy to przypadek, ale ostatnio z ogromnym zapałem zabrano się u nas za dekonstrukcję mitów. Co zabawne, walka z polską świadomością historyczną, owym istotnym lepiszczem narodowej wspólnoty, następuje dziś z prawa, z lewa i od środka.
Z perspektywy późnych wnuków łatwo jest oceniać i rozliczać dziadków. Jednak bawiąc się w „co by było gdyby?”, warto uświadomić sobie, że nawet ze współczesną wiedzą o naszej historii XX w. bylibyśmy bezradni. Jest taki okrutny sen pokerzysty, w k
Wydawać by się mogło, że współczesny świat rządzi się odmienną logiką od filmu katastroficznego. A przynajmniej powinien!
Lansowany przez „Gazetę Wyborczą” jasnowidz zapowiedział na najbliższą jesień koniec świata. Przynajmniej w Polsce.
Zdumiewające jak łatwo ludzie i ich organizacje stają się zaprzeczeniem samych siebie.
Wielu ekscytuje się wynikami sondaży, z których np. wynika, że gdyby cały naród wybierał lidera Platformy, to by wygrał Gowin. Jednak ponieważ wybiera tylko partia, nie ma wątpliwości, że wszystko będzie po staremu.
Chyba już nic nie jest w staniu uratować Tuska i jego drużyny. Można spierać się, czy Elbląg to już Stalingrad, czy dopiero Al-Alamajn, ale dla mnie jest jasne – zaczyna się odwrót. Może już tylko stawać się coraz szybszy, coraz bardziej chaotyczn
Jeśli przyrost poparcia dla jakiejś formacji politycznej zwykło się porównywać do kuli śniegowej, tak jego spadek do topienia bałwana. Z Platformy Obywatelskiej został jeszcze nos-marchewka i wilcze oczy-węgielki, ale tylko czekać, jak miotła z ła
Upojeni coraz bardziej radosnymi wynikami sondaży, nie chcemy zwracać uwagi na sondaże złe. Jak np. ten, w którym znakomita część społeczeństwa uważa, że obecna władza nie zechce oddać władzy dobrowolnie i będzie się bronić wszelkimi dostępnymi metod
Powiem herezję. Jestem przeciwko finansowaniu partii z budżetu. Jestem w ogóle przeciwko partiom starego typu, z ich strukturą, hierarchią, biurokracją. Partie powstają jako grupy ludzi jednoczących się wspólnotą celów i idei. To nie zamknięte koteri
Różne koszmary senne człowiekowi się przytrafiają. Jednym śni się benzyna po 10 zł, innym Palikot jako prezydent Najjaśniejszej Rzeczypospolitej. Mnie przyśnił się Polski Instytut Sztuki Filmowej i pani dyrektor Odorowicz (skądinąd nigdy nie widziałe
Jest źle, a nawet jeszcze gorzej. Wydawało mi się, że problem bezradności państw Zachodu wobec kwestii rosnącej mniejszości (jeszcze ciągle mniejszości) muzułmańskiej wynika głównie z uwikłania w ideologię poprawności politycznej, że jest to strach e
Nie należę do tych, których jakoś szczególnie zaskoczyły ostatnie wyniki sondaży. Dziwiłem się raczej, że tak długo, mimo skandalicznie złego rządzenia, afer, arogancji, hańby smoleńskiej i tysiąca innych powodów słupki poparcia dla PO trzymają się z
Gdybym miał dziś wznawiać „Polskie zoo” (od razu zaznaczę, że nie ma takiej możliwości), musiałbym szerzej sięgnąć do sfery insektów. Nie tylko dlatego, że sfera polityki zrobiła się bardziej obrzydliwa, a zamiast dawnych pluszaków powinny występować
Wybierając się na urlop, zwykłem brać przeciętnie jedną książkę na każdy dzień odpoczynku, plus trochę tematów do przemyśleń, w ramach bagażu podręcznego. Ostatnio fascynuje mnie jedna cecha współczesnego świata – brak powagi. Coś jak gdyby cała l
Wybierając się na urlop, zwykłem brać przeciętnie jedną książkę na każdy dzień odpoczynku, plus trochę tematów do przemyśleń, w ramach bagażu podręcznego. Ostatnio fascynuje mnie jedna cecha współczesnego świata – brak powagi. Coś jak gdyby