Magdalena Łysiak
O autorze
Dziennikarz, redaktor. Historia, kultura, włoskie szaleństwo. La vita è breve e l'arte è lunga. Życie jest krótkie, ale sztuka jest wieczna.
Artykuły autora Magdalena Łysiak
Artykuły autora
Prehistoryczne narzędzia z meteorytów
W Szwajcarii zakończono specjalne badania nad prehistorycznymi przedmiotami z metalu. Poszukiwano odpowiedzi na pewne pytanie, nurtujące od dawna naukowców: czy jest możliwe, żeby ówcześni ludzie wykorzystywali meteoryty do wykonania potrzebnych im narzędzi? Zespół naukowców kierowany przez geologa Beda Hofmanna z Narodowego Muzeum Historycznego w Bernie skoncentrował się na artefaktach sprzed epoki żelaza pobranych z różnych miejsc w pobliżu szwajcarskiego jeziora Biel. Okazało się, że jeden mały zardzewiały grot strzały z epoki brązu ma skład chemiczny i mineralny, który niewątpliwie nie jest pochodzenia ziemskiego.
„Zgwałcona i rozerwana" – czerwonoarmiści ciągle mają pomnik w Olsztynie
Ten obiekt jest obiektem pogardy dla ofiar […], trybutem dla sprawców, dla zbrodniarzy Armii Czerwonej i Związku Sowieckiego. Niestety przez kolejne 35 lat komunistycznej, kolonialnej Polski, przez dekady Polski rodzącej się do wolności i niepodległości, był niczym więcej, jak tylko agresywnym i brutalnym narzędziem lobotomii przeprowadzanej w przestrzeni pamięci, w przestrzeni świadomości mieszkańców Olsztyna, Warmii i Mazur – mówił prezes IPN dr Karol Nawrocki przed pomnikiem Wyzwolenia Ziemi Warmińsko-Mazurskiej w Olsztynie.
Czy na wystawie w Zurychu są dzieła skradzione przez Niemców?
Dwa lata temu otwarto nowy budynek Kunsthaus w Zurychu zaprojektowany przez brytyjskiego architekta Davida Chipperfielda. Wystawiono tam 170 prac impresjonistów wypożyczonych przez Fundację Bührle'a. Emil Georg Bührle – szwajcarski przemysłowiec, który zmarł w 1956 roku – dorobił się fortuny sprzedając broń nazistowskim Niemcom i kupował sztukę zrabowaną ofiarom III Rzeszy.
Zamiast parkingu rzymskie starożytności
Budowa parkingu obok Domu Zgromadzenia Narodowego Republiki Serbii stanęła tuż po rozpoczęciu prac. Kiedy tylko koparki usunęły wierzchnią warstwę ziemi, oczom robotników ukazały się starożytne budowle. Na miejsce prac przyjechali archeolodzy, którzy ze zdumieniem zobaczyli pozostałości rzymskiej nekropolii, a nawet fragmenty akweduktu. Po kilku miesiącach wykopalisk wiadomo już, że odnaleziono miejsce pochówku obywateli osady Singidunum (rzymska nazwa Belgradu), założonej u zbiegu Sawy i Dunaju, na skrzyżowaniu Niziny Panońskiej i Półwyspu Bałkańskiego.