Smutek polskich tropików
Skąd taki fikuśny tytuł – a co, tylko Trzaskowski pod światłym przewodem Geremka czytał różnych Morinów i Lévi-Straussów (nie mylić z dżinsami!), a my, prawicowi troglodyci, nie? Cytalim, panocku, cytalim, choć pewnie nic nie zrozumielim, skoro mierzi nas rzeczywistość kształtowana przez nadzwyczajną kastę szamanów intelektualnych pokroju wspomnianego polskiego tytana myśli tęczowej.