Miała 6 lat, gdy Niemcy napadli na Polskę, 8 września 1939 r. zginął jej ojciec i resztę dzieciństwa przeżyła pod straszliwą okupacją na Zamojszczyźnie. Od dziecka wraz z rodzicami 1 sierpnia odwiedzałem powstańcze groby na Powązkach wojskowych, świętym miejscu Polaków, zbezczeszczonym przez pochówki komunistycznych zbrodniarzy. W przeddzień rocznicy Powstania Warszawskiego bojówkarze ideowych spadkobierców tych zbrodniarzy, już nie czerwona, lecz tęczowa zaraza – jak ujął to abp Marek Jędraszewski zbezcześcili pomniki: warszawskiej Syrenki, będącej wizerunkiem poległej w powstaniu poetki Krystyny Krahelskiej, figurę Chrystusa obalonego po Powstaniu Warszawskim przez Niemców przed zrujnowanym kościołem Świętego Krzyża. Dlatego uważam, że prawdziwe jest znane w internecie hasło: trzecie pokolenie AK przeciw trzeciemu pokoleniu UB. To także walka o honor Warszawy i powstańców. Chwała bohaterom, hańba pomiotowi totalitaryzmu!
Powstanie trwa!
Moja mama, która 1 sierpnia ukończyła 87 lat, nigdy po wojnie nie obchodziła urodzin. W Powstaniu Warszawskim zginął jej cioteczny brat, żołnierz pułku AK „Baszta”.