Wsparcie dla mediów Strefy Wolnego Słowa jest niezmiernie ważne! Razem ratujmy niezależne media! Wspieram TERAZ »

Polska delegacja uczciła w Smoleńsku ofiary katastrofy Tu-154M

Polska delegacja na miejscu katastrofy z 10 kwietnia 2010 r. oddała hołd 96 ofiarom.

Krzysztof Sitkowski/Gazeta Polska
Krzysztof Sitkowski/Gazeta Polska
Polska delegacja na miejscu katastrofy z 10 kwietnia 2010 r. oddała hołd 96 ofiarom. - Zmierzali do Katynia, by w imieniu całego narodu oddać należną cześć naszym rodakom zamordowanym przez zbrodniarzy z NKWD - mówił ambasador RP w Moskwie Włodzimierz Marciniak.
 
Podczas dzisiejszej uroczystości w Smoleńsku uczestnicy delegacji, w tym krewni ofiar katastrofy smoleńskiej, w asyście honorowej żołnierzy Wojska Polskiego w milczeniu i zadumie złożyli kwiaty i zapalili znicze. Towarzyszyły im rodziny katyńskie.
 
Wcześniej, po odśpiewaniu polskiego hymnu i odczytaniu listy ofiar katastrofy z 10 kwietnia 2010 r., przemówienie wygłosił ambasador RP w Moskwie Włodzimierz Marciniak.
 
- Niedaleko tego miejsca, w którym się teraz znajdujemy, siedem lat temu, 10 kwietnia 2010 r., Rzeczpospolita poniosła dotkliwą stratę - straciła swego prezydenta, profesora Lecha Kaczyńskiego, który wraz z małżonką i towarzyszącymi osobami, wśród których był ostatni prezydentem RP na uchodźstwie Ryszard Kaczorowski, zmierzał do Katynia, aby w imieniu całego Narodu oddać należną cześć naszym Rodakom, zamordowanym przez zbrodniarzy z NKWD - mówił Marciniak.
 
Jak zaznaczył, prezydent Lech Kaczyński miał zamiar wygłosić przemówienie o tym, że tragedia Katynia to część naszej historii, pamięci i tożsamości. - A walka z kłamstwem katyńskim to nie tylko ważne doświadczenie kolejnych pokoleń Polaków, ale także przesłanie skierowane do każdego człowieka i do wszystkich narodów - powiedział ambasador.

Niewygłoszone przemówienie prezydenta kończyło się słowami: „Zbrodnia Katyńska już zawsze będzie przypominać o groźbie zniewolenia i zniszczenia ludzi i narodów. O sile kłamstwa. Będzie jednak także świadectwem tego, że ludzie i narody potrafią - nawet w czasach najtrudniejszych - wybrać wolność i obronić prawdę” 

 - mówił Marciniak.

Podkreślił, że przypomina te słowa, gdyż zawarte w nich przesłanie nadal jest ważne dla „tych wszystkich, którzy doświadczając także dzisiaj siły kłamstwa, ciągle trwają przy wyborze wolności i prawdy”. - Dlatego tak ważne jest to, że od wielu lat ulicami Smoleńska idą razem w Marszu Pamięci młodzi Polacy i Rosjanie, połączeni wspólną pamięcią i wspólnym świadectwem. Łączy ich katyński szlak, gdyż ofiarami terroru komunistycznego byli ludzie wszystkich narodów, zamieszkujących niegdyś Związek Sowiecki - powiedział ambasador.
 
Zaznaczył także, że i w 1940 r. w Katyniu, i w 2010 r. w Smoleńsku zginęli ludzie różnych wyznań, zawodów i odmiennych poglądów politycznych. - Wszystkich ich łączyła jednak miłość do ojczyzny i ofiarna służba Najjaśniejszej. Zapewne i my tutaj zgromadzeni także jesteśmy ludźmi różnych wyznań, powołań i politycznych sympatii, ale przybyliśmy, aby dać świadectwo prawdzie i zrozumieć tragiczną historię, gdyż - ufając opatrzności - jesteśmy głęboko przekonani o tym, że nasza wytrwała służba Rzeczypospolitej pozwoli obie te tragiczne rany zagoić - dodał Marciniak.
 
Po przemówieniu ambasadora odbyły się modlitwy ekumeniczne, które poprowadzili duchowni Ordynariatu Polowego WP, Prawosławnego Ordynariatu WP i Ewangelickiego Duszpasterstwa Wojskowego. Modlitwę odmówili również duchowni z metropolii smoleńskiej. Uroczystości zakończyło odegranie przez żołnierzy WP sygnału „Cisza”.
 
Władze rosyjskie podczas uroczystości reprezentował zastępca gubernatora obwodu smoleńskiego Konstantin Władimirowicz Nikonof. Na miejsce przybyli też mieszkańcy Smoleńska.



 



Źródło: PAP

#Włodzimierz Marciniak #Rosja #ambasador #Katyń #Smoleńsk

krs