Szef chorwackiego resortu zdrowia Vili Berosz został w piątek rano aresztowany w swojej willi. Wraz z nim policja zatrzymała także dwóch dyrektorów szpitali, którym postawiono zarzuty korupcyjne. Premier Andrej Plenković odwołał już ministra ze stanowiska.
Chorwackie Biuro ds. Zwalczania Korupcji i Przestępczości Zorganizowanej (USKOK) powiadomiło, że zatrzymania "to efekt śledztwa prowadzonego przeciwko kilku osobom, z których jedna jest wysokiej rangi urzędnikiem państwowym, ws. uzasadnionego podejrzenia popełnienia czynów o charakterze korupcyjnym".
Biuro Prokuratury Europejskiej (EPPO) w Chorwacji przekazało w komunikacie, że "wszczęło dochodzenie przeciwko ośmiu osobom, w tym ministrowi zdrowia i osobom odpowiedzialnym za dwie instytucje medyczne w Zagrzebiu, w związku z uzasadnionym podejrzeniem dopuszczenia się przyjmowania i wręczania łapówek, nadużywania stanowiska i władzy oraz prania brudnych pieniędzy".
Dziennik "Veczernji list" ujawnił, powołując się na informacje nieoficjalne, że Berosz został zatrzymany z powodu zaopatrywania szpitali w urządzenia, które kupowano po niskiej cenie, a następnie odsprzedawano szpitalom państwowym po cenie zawyżonej.
Premier Plenković zdymisjonował Berosza - członka jego partii, Chorwackiej Wspólnoty Demokratycznej (HDZ).
Szef rządu powierzył kierowanie resortem zdrowia do czasu mianowania nowego ministra dr Irenie Hrstić - przekazała agencja Hina.