Powinniśmy być bardziej ofensywni wobec propagandy Kremla. Jak konserwatywny poseł do litewskiego Sejmu Matas Maldeikis, który napisał na portalu społecznościowym: „PILNE! Żądam natychmiastowego wycofania rosyjskich wojsk z historycznej strefy wpływów Wielkiego Księstwa Litewskiego, w tym z Białorusi i Ukrainy. Rosyjska ekspansja na zachód od czasu aneksji Nowogrodu w 1478 roku to skandaliczna prowokacja!”.
Napisał to po angielsku, więc przebił się do wielu ludzi w wielu krajach świata. To umiejętna parodia propagandy historycznej Kremla, który spreparowaną wersją dziejów Rusi uzasadnia wszystkie swoje agresywne działania. Ale także parodia obecnych gróźb dyplomacji moskiewskiej. A co do Wielkiego Księstwa Litewskiego, to samo jego długie istnienie zadaje kłam ideologii „zbierania ziem odwiecznie ruskich” przez Rosję i tezom, że Białorusini i Ukraińcy to tak naprawdę Rosjanie. Kreml nawet próbuje wymazać Wielkie Księstwo Litewskie z historii, twierdząc, że bitwa pod Grunwaldem to zwycięstwo… Rosji. To operacja specjalna na historii, na którą trzeba odpowiadać z całą stanowczością, a narzędziem jest prawda.