Magdalena Ch. była z Rubcowem w rosyjskiej bazie wojskowej Czytaj więcej w GP!

Bezczelność Rosji, hipokryzja Zachodu

Wykluczenie Rosji z zimowych igrzysk olimpijskich to mało, kraj ten trzeba wykluczyć w ogóle ze światowego sportu. Choćby na kilka lat. Owszem, nieuczciwi sportowcy zdarzają się we wszystkich krajach. Jednak tylko Rosji udowodniono, że stał (stoi?) za nimi cały państwowy system „koksowania”, koordynowany i osłaniany również przez służby specjalne.

Różnica między Rosją a światem cywilizowanym jest też taka, że np. dziennikarz David Walsh, który opisał afery dopingowe w kolarstwie i zrzucił z piedestału amerykańskiego mistrza Lance’a Armstronga, dostał za to liczne nagrody, a nawet nakręcono o nim film fabularny. A biegaczka Julija Stiepanowa czy szef laboratorium w Moskwie Grigorij Rodczenkow, którzy ujawnili skandale w Rosji, musieli uciekać za granicę w obawie o swoje życie. Niektórzy rosyjscy urzędnicy mający brać udział w dopingowym procederze nagle zmarli, natomiast inni dostali „kopa w górę”, jak były minister sportu Witalij Mutko. Jest wicepremierem i szefem federacji piłkarskiej. Współorganizuje piłkarski mundial 2018. I to mimo że dostał od MKOl-u dożywotni zakaz pojawiania się na igrzyskach olimpijskich.

 



Źródło:

#doping #sport #Rosja

​Marcin Herman