Dobra wola Niemiec?
Na temat reparacji wojennych dla Polski strona niemiecka wypowiada się jednoznacznie. Stanowisko to ostatnio tak streścił ambasador Rolf Nikel: „Ta kwestia prawnie i politycznie jest zamknięta, moralnie – nie”.
Autor nie dodał jeszcze swojego opisu.
Na temat reparacji wojennych dla Polski strona niemiecka wypowiada się jednoznacznie. Stanowisko to ostatnio tak streścił ambasador Rolf Nikel: „Ta kwestia prawnie i politycznie jest zamknięta, moralnie – nie”.
W dyskusji na temat reparacji ze strony Niemiec na rzecz Polski wielokrotnie jest podnoszony (m.in. przez opozycję) argument upływu czasu. Twierdzi się, że od II wojny światowej upłynęło już kilkadziesiąt lat i na odszkodowania wojenne jest już za późno.
Odnosząc się do sprawy reparacji wojennych ze strony Niemiec dla Polski, głos zabrała Ulrike Demmer, zastępczyni rzecznika rządu Niemiec. Stwierdziła, że choć Niemcy uważają kwestię tę za ostatecznie uregulowaną, to „poczuwają się do politycznej, moralnej i finansowej odpowiedzialności za II wojnę światową”.
W krytykowaniu polskich władz ze strony Niemiec zaszła wyraźna zmiana. Do tej pory role były podzielone i główne ataki przeciw Polsce szły raczej ze strony prasy niemieckiej i niemieckich deputowanych w Parlamencie Europejskim.
Kilka dni temu w Wielkiej Brytanii zawzięcie dyskutowano na temat symboliki stroju królowej, w którym wygłosiła w parlamencie mowę tronową, prezentując plany rządu na najbliższe 12 miesięcy.
Wczorajsza „Gazeta Polska Codziennie” podała informację o dwóch dokumentach, w których pojawia się data 1 kwietnia 2010 r.
Wypowiedź byłego ministra Jerzego Millera o potrzebie zadbania o spójność i „jednolity przekaz” polskiego raportu z raportem rosyjskim, która dotarła do wiadomości opinii publicznej, jedynie potwierdz
Decyzja sądu rodzinnego w Kirchheim unter Teck oddania dziecka polskim rodzicom pokazała, że działanie polskiego rządu było jak najbardziej wskazane i pożądane.