Kołatka Jolanty Szczypińskiej
Zwyczajna opowieść ludzi Solidarności. Najpierw ta z 1970 r., z czasów podstawówki w Słupsku, gdy jej 13-letnia koleżanka ginie po tym, jak milicjant uderzył ją pałką w głowę. Dyrekcja szkoły mówi, że to wypadek, ale uczennica Jolanta Joachimiak protestuje – i ma problemy. Także wtedy, gdy podważa autorytet nauczyciela, który opowiada, jak żołnierze radzieccy pomagali Powstaniu Warszawskiemu.