Głupio uśmiechnięta Polska
Festiwal i kabareton w Opolu za nami. Bezkompromisowi antpisowscy kabareciarze triumfują. Znów obsiedli imprezę jak muchy. Przeglądam relacje w lewicowo-liberalnych mediach i widzę czysty zachwyt: „dołożyli PiS”.
Autor nie dodał jeszcze swojego opisu.
Rząd Donalda Tuska i oddane mu media mogą po pogrzebie Mateusza Sitka przywoływać najświętsze słowa. I najsolenniejsze zapewnienia, że już zawsze będą dbać o polskich żołnierzy. Ale i po lewicowo-liberalnych mediach, i po politykach widać, jak bardzo nie pasują im te maski. Jak w głosie słychać fałsz, a czasem wręcz ukryty śmiech i ulgę: znów udało się nam was oszukać; znów nie zawiedliśmy się na waszej bardzo krótkiej pamięci.
Dawno, dawno temu Sex Pistols wydali album „The Great Rock’n’Roll Swindle” („Wielkie rockandrollowe oszustwo”). Na naszych oczach rozegrał się jeszcze większy szwindel, dotyczący niemal kompletnej medialno-politycznej zmiany interpretacji wydarzeń przy granicy polsko-białoruskiej. Jest to jedna z największych lekcji mainstreamowego cynizmu w dziejach III RP - pisze Krzysztof Wołodźko w "Gazecie Polskiej".
Polityczno-medialna koalicja 13 grudnia najwyraźniej liczyła, że miesiąc miodowy potrwa w nieskończoność. Po siłowej pacyfikacji mediów publicznych i stopniowej grabieży najróżniejszych instytucji publicznych ludzie Donalda Tuska uwierzyli w swoją „małą stabilizację”. Ale protesty rolników i tarcia wewnątrz koalicji położyły kres tym mrzonkom.
„Każdy ma prawo nie jeść i nie pić” – przekazała na konferencji prasowej wiceminister sprawiedliwości Maria Ejchart, pytana o strajk głodowy Mariusza Kamińskiego. Tak właśnie wygląda Polityka Miłości 2.0 w wykonaniu rządu Donalda Tuska. Naga polityczna siła, polityczny triumfalizm, hipokryzja i cynizm maskowany prawami, także prawami człowieka. I póki co, próba punktowego uderzenia w Prawo i Sprawiedliwość – tak by nie rozsierdzić nikogo poza żelaznym elektoratem partii cieszącej się największym społecznym poparciem.