Nierząd Tuska mydli Polakom oczy
Dane dotyczące wzrostu bezrobocia niepokoją.
Autor nie dodał jeszcze swojego opisu.
Dane dotyczące wzrostu bezrobocia niepokoją.
Najpilniej strzeżona tajemnica kampanii prezydenckiej to to, ile sztab wyborczy Rafała Trzaskowskiego zapłacił twórcom memów. Amerykański przemysł rozrywkowy potrafi dobrze zarobić na politycznych tematach; „przemysł memiarski” w Polsce też odkrył złotą żyłę.
W przypadku liberalnych elit tragikomiczne jest to, że czego innego w kampanii wyborczej potrzebują, a co innego robią. Ta sprzeczność jest głęboko zakorzeniona w ich metapolitycznym DNA. Tzw. obóz demokratyczny powinien starać się jak najszczerzej zdobyć uznanie wahających się. Ale jest zdolny tylko pluć, pomstować, pouczać, traktować protekcjonalnie, lżyć i ośmieszać. Najbardziej to widać w takim momencie jak teraz – gdy czuje się zagrożony.
W Polsce rośnie niezadowolenie społeczne. I skala niewypłacanych pracownikom pensji. Choć rząd Donalda Tuska chwali się niewielkim spadkiem inflacji, to równocześnie spada produkcja przemysłowa. Co więcej, mimo widocznego wzrostu cen, już można mówić o historycznym spadku płac. Duża część Polaków jeszcze nie wie, że 13 grudnia 2023 roku na własne życzenie obudziła się w republice bananowej, z której już uciekają inwestorzy, a wkrótce zaczną zmykać również obywatele - pisze Krzysztof Wołodźko w "Gazecie Polskiej".
Polskie społeczeństwo przez lata było straszone PiS-owskim zamordyzmem i rzekomym kneblowaniem „wolnych mediów”. Realne zagrożenie dla medialnego pluralizmu przyszło ze strony tych, którzy chętnie nazywają się demokratami, liberałami i lewicowymi piewcami tolerancji. Pogróżki pod adresem naszych mediów, na czele z TV Republika, pokazują, o co toczy się stawka. Zagrożenie dotyczy nie tylko Polski – postliberalny autorytaryzm zagraża całej Unii Europejskiej.