Jarosław Molga
O autorze
Autor nie dodał jeszcze swojego opisu.
Artykuły autora Jarosław Molga
Artykuły autora
Nadchodzi czarny rok dla pacjentów. Zapaść ochrony zdrowia
Od 1 stycznia tam, gdzie nie ma porodówki, możliwe będzie tworzenie tzw. stacji pośrednich, w których kobiety będą rodzić, a w razie komplikacji będą przewożone do najbliższego oddziału położniczego w innym szpitalu. Od nowego roku wchodzi też częściowa e-rejestracja. Na część wizyt będzie można zapisywać się przez internet, ale na część tylko tradycyjnie. Lekarze przewidują spadek liczby wizyt u specjalistów, ponieważ dyrektorzy szpitali będą starali się oszczędzać na działalności przychodni specjalistycznych. Wiadomo, że przyszły rok to kolejny rok deficytu – w kasie NFZ zabraknie co najmniej 23 mld zł, a Fundusz tnie wysokość kontraktów dla szpitali na przyszły rok. Pacjenci się boją, czego dowodzi jeden z sondaży – w 2026 r. Polacy najbardziej obawiają się problemów z dostępem do leczenia.
Wielkie słowa, zero konkretów. Totalne fiasko szczytu medycznego Tuska
Premier rzuca złote myśli, a minister zdrowia chwali się sukcesami… – pisali do dziennikarza „Codziennej” uczestnicy szczytu medycznego Donalda Tuska w trakcie tego wydarzenia. Wynik szczytu: zapowiedź dalszej debaty. W tym samym czasie szpitale zaczynają przechodzić w tryb awaryjny, czyli koncentrują się jedynie na ratowaniu życia, lub rezygnują z prowadzenia planowych zabiegów. Minister zdrowia Jolanta Sobierańska-Grenda publicznie dyskredytuje swoje pomysły, a dyrektorzy szpitali powiatowych zapowiadają ich upadek.
Kocjan i spółka chcą specjalnych uchwał ws. "mowy nienawiści". "To kolejne próby dewastacji porządku prawnego"
Akcja Demokracja i kilka innych organizacji lewicowych rozpoczęły zbiórkę pieniędzy m.in. na przygotowanie „projektów uchwał samorządowych potępiających agresję i mowę nienawiści”. – To próba obejścia wyroku Trybunału Konstytucyjnego, który rozszerzenie katalogu tzw. mowy nienawiści uznał za niekonstytucyjne. To kolejne próby dewastacji porządku prawnego w naszym kraju – mówią Marcin Warchoł i Łukasz Schreiber, posłowie PiS, którzy byli świadkami tworzenia ustawy ostatecznie zakwestionowanej przez TK.
Setki tysięcy złotych dla Stróżyka i "ekspertów" jego komisji. "Narzędzie odwetu w rękach pogrobowców z WSI"
Ponad 234 tys. złotych – tyle gen. Jarosław Stróżyk zarobił za kierowanie Komisją ds. badania wpływów rosyjskich i białoruskich na bezpieczeństwo wewnętrzne i interesy Rzeczypospolitej Polskiej w latach 2004-2024. Z łącznego kosztu funkcjonowania Komisji – blisko 3,3 mln zł – aż 2,8 mln. przeznaczono na wynagrodzenia dla jej członków. – To pieniądze wydane całkowicie bezproduktywnie. W porównaniu do komisji prof. Cenckiewicza, która przygotowała liczący kilkaset stron raport, ta kierowana przez gen. Stróżyka nie przygotowała żadnego konkretnego dokumentu, a on sam dostał za to blisko ćwierć miliona złotych – mówi senator Wojciech Skurkiewicz.