Artykuły autora Grzegorz Broński
Artykuły autora
Nagłe zawieszenie prezesa sądu w Krakowie. Bo jutro miał opiniować kandydaturę zastępcy Bodnara?
W kolegium Sądu Apelacyjnego w Krakowie - zwołanym z dnia na dzień - opiniowano wniosek ministra Adama Bodnara o odwołanie prezesa Zygmunta Drożdżejko (zawieszonego w czynnościach), a w dzisiejszym głosowaniu wzięła udział nieuprawniona osoba - dowiedział się portal Niezalezna.pl. Tymczasem w piątek zaplanowano opiniowanie kandydatur na sędziów sądu apelacyjnego, a na liście znajduje się Dariusz Mazur, czyli obecny zastępca Bodnara z Ministerstwie Sprawiedliwości. To musi być przypadek, bo przecież szef resortu nie posunąłby się aż do tak niskich lotów zagrywek.
Bodnar chce przejąć prokuraturę. Poseł Woś dla Niezalezna.pl:To jest realizacja planu Tuska na bezprawie
To co ich interesuje, to dokumenty. Najpewniej te dokumenty, które dotyczą ich bezprawia - ocenił w rozmowie z portalem Niezalezna.pl siłowe wejście do Prokuratury Krajowej były wiceminister sprawiedliwości, poseł Michał Woś, właśnie zmierza na miejsce działań. Polityk nie ma wątpliwości, że kroki podjęte przez ministra sprawiedliwości Adama Bodnara to realizacja planu Donalda Tuska.
Tak Bodnar próbuje usunąć kierownictwo sądu w Poznaniu! Sędzia Radzik dla Niezalezna.pl: rażące złamanie prawa
Minister sprawiedliwości Adam Bodnar rozpoczął czystki w wymiarze sprawiedliwości. Najpierw próbował to zrobić w prokuraturze, teraz zaczął działać w sądach. W pierwszej kolejności chce się pozbyć kierownictwa Sądu Apelacyjnego w Poznaniu. Problem w tym, w jaki sposób to robi. "W przypadku wniosku pana Bodnara o odwołanie mnie i sędziego Mateusza Bartoszka z pełnionych funkcji w Sądzie Apelacyjnym w Poznaniu doszło do rażącego złamania prawa" - kategorycznie stwierdza w rozmowie z Niezalezna.pl sędzia Przemysław Radzik.
TYLKO U NAS! Jak Bodnar oszukał prokuratora Barskiego. I podstępem zrobił Bilewicza neo-szefem PK
Odkryliśmy kulisy intrygi mające pomóc ekipie rządowej przejąć Prokuraturę Krajową. Adam Bodnar najpierw okłamał prokuratora Dariusza Barskiego o powodach nominacji dla Jacka Bilewicza, później wręczył Barskiemu pismo, które nie jest nawet decyzją o odwołaniu, a na koniec ogłosił Bilewicza szefem PK. "Spodziewaliśmy się jakichś działań, ale w sferze prawnej, a tu mamy działanie na rympał" - mówią rozmówcy Niezalezna.pl