Artykuły autora Grzegorz Broński
Artykuły autora
Rozmowa "GPC": Prokuratura pacyfikuje niezależnych sędziów. Mają się bać władzy
To było najście na KRS. Czynności bezsensowne, ale zrobiono to celowo. Żeby zastraszyć ludzi – mówi sędzia Przemysław Radzik, który osobiście obserwował działania prokuratora Piotra Myszkowca, do których doszło 3 lipca w siedzibie Krajowej Rady Sądownictwa. – Był taki moment, że się zawahał. Ale gdzieś zadzwonił i po tej rozmowie dostał werwy, nabrał pewności siebie.
Co prokuratura zrobi ws. listu ks. Olszewskiego? Mamy odpowiedź: sprawdzi zachowanie ABW, ale nie tylko to...
Po publikacji szokującego listu ks. Michała Olszewskiego ruszyła lawina komentarzy. Pełnomocnicy duchownego podtrzymują, że wobec ich klienta dopuszczono się tortur, reakcję zapowiada Rzecznik Praw Obywatelskich, zaś politycy o skandalu informują zagraniczne instytucje. Niezalezna.pl zapytała również Prokuraturę Krajową o stanowisko. I otrzymaliśmy odpowiedź, ale zawarte w niej informacje różnią się ze stanowiskiem pełnomocników księdza.
"Zdeptali ją, przeszli się po niej...". Prokurator Ewa Fiedorowicz, która padła ofiarą szykan, nagle zmarła!
Prokurator Ewa Fiedorowicz przez ostatnie tygodnie doświadczyła, jak w praktyce wygląda "przywracanie godności" w prokuraturze, którą obecnie kieruje Adam Bodnar i jego nominaci. Najpierw została odwołana z delegacji (wiadomość dostała od kadrowej), usłyszała od przełożonej, że nie jest godna szacunku, później została obarczona wieloma śledztwami VAT-owskimi, choć specjalizowała się w sprawach błędów medycznych. To spowodowało, że stan zdrowia prokurator Fiedorowicz znacznie się pogorszył. Chciała odpocząć i pojechała z 9-letnią córką nad morze. W czwartek nagle zmarła.
Cuda nad urną nawet w prokuraturze. Postępowanie wszczęto dopiero po naszych pytaniach
„Takiego numeru jeszcze u nas nie było” – mówi doświadczony prokurator. A chodzi o kuriozalny przebieg wyborów sędziego sądu dyscyplinarnego podczas zgromadzenia przy Prokuratorze Regionalnym w Warszawie. Najpierw wybrano jedną osobę, ale głosowanie unieważniono, w powtórzonym wygrał ktoś inny. Co ciekawe, postępowanie służbowe mające wyjaśnić przyczyny bałaganu wszczęto dopiero… dwa dni po wysłaniu pytań przez naszego dziennikarza.