O autorze
W dziennikarstwie siedzę od ponad 20 lat. Zaczynałem jeszcze w "princie". Pamiętam sporo. Modę na "newsy z d..y", nic nie mówiące tytuły-hasła czy krwiste nagłówki pisane pod wzbudzenie emocji. A potem zakochałem się w internecie.
Byłem redaktorem naczelnym „Gazety Wrocławskiej”, prowadziłem serwisy "Nasze Miasto" na Dolnym Śląsku, a później zarządzałem i rozwijałem serwisy tematyczne Polska Press: od Strefy Biznesu po Stronę Podróży, Kuchni i Zdrowia. Czyli pełne spektrum obszarów, które realnie dotykają ludzi: pieniędzy, trudnych decyzji, nawyków i codziennych wyborów.
Dziś fascynują mnie informacje sprofilowane pod odpowiednie źródła ruchu, a w szczególności Google Discover. Lubię sam sobie udowadniać, że to nie google'owski algorytm zasiada w fotelu redaktora naczelnego. A co? Konkretna, uczciwa i potrzebna informacja. Tytuł ma dowozić, lead prowadzić, a treść odpowiadać na proste pytanie: co się zmienia i co to oznacza dla ludzi. Bez ściemy i lania wody.
Artykuły autora Artur Matyszczyk
Artykuły autora
Dawne dno Zalewu Wiślanego zamieniło się w oficjalny rekord Polski
Przez prawie 80 lat podręczniki w szkołach podawały nieprawdę. Wydawało się, że rekord Polski leży zupełnie gdzie indziej. Ale trudno się temu dziwić, wszak dzisiejszy, faktyczny rekordzista pozostawał z różnych przyczyn niezmierzony.
Reaktor atomowy nigdy tu nie powstał, ale akumulator działa do dziś
Sam obiekt ma 60 metrów, z czego aż 40 skrywa się pod ziemią. Kawałek dalej, na wzniesieniu, leży sztuczne jezioro mieszczące blisko 14 milionów metrów sześciennych wody. Łączą je rurociągi grubsze niż wagon metra. Oba te obiekty miały służyć czemuś, co nigdy nie powstało.