Największy taki obszar w Europie
Mowa o Mierzei Łebskiej, wąskim pasie lądu w Słowińskim Parku Narodowym na Pomorzu, między Łebą a Rowami. To właśnie tu leży największy w Europie obszar wędrujących wydm, ponad 500 hektarów piasku, który nigdy nie stoi w miejscu.
Wydmy powstały po ostatnim zlodowaceniu. Fale i wiatr wyrzucały piasek na brzeg, oddzielając zatokę morską od otwartego Bałtyku i tworząc jeziora przymorskie, dziś Łebsko i Gardno. Piasek, pozbawiony roślinności, nie przestał jednak wędrować. Wiatr wciąż go przesuwa, formację po formacji, w głąb lądu.
Najwyższa z wydm, Wydma Łącka, wznosi się na 40 metrów. Oferuje widok jednocześnie na Bałtyk, jezioro Łebsko i las po drugiej stronie.
Las znika, żeby wrócić umarły
Proces jest prosty i bezlitosny. Wydma napiera na las, zasypując go stopniowo, aż po koronach drzew zostaje tylko piaszczysta wydma. Kilka dekad później, gdy wydma przesunie się dalej, spod piasku wyłaniają się pnie, suche, wybielone, dawno martwe. Miejscowi nazywają to "cmentarzyskiem drzew".
Los podobny spotkał dawną osadę Stara Łeba, która zniknęła wskutek zmian zachodzących na wybrzeżu, w tym wędrówki piasku. W upalne dni nad rozgrzanym piaskiem można obserwować zjawiska mirażu, przez co krajobraz przypomina prawdziwą pustynię.
Park chroniony od 1967 roku
Słowiński Park Narodowy powstał 1 stycznia 1967 roku, jako drugi, po Wolińskim, nadmorski park narodowy w Polsce. Od 1977 roku znajduje się na liście Światowej Sieci Rezerwatów Biosfery UNESCO, a od 1995 roku chroniony jest również konwencją ramsarską, obejmującą tereny wodno-błotne o znaczeniu międzynarodowym.
Park zajmuje dziś ponad 32 tysiące hektarów. Nazwę wziął od Słowińców, niewielkiej grupy etnicznej zamieszkującej niegdyś te tereny, której kulturę można dziś poznać w skansenie w Klukach.
Krajobraz, który żyje własnym życiem
Wędrujące wydmy Mierzei Łebskiej są unikatowe w skali Europy. Nigdzie indziej na kontynencie krajobraz nie zmienia się w ten sposób na oczach odwiedzających, metr po metrze, rok po roku, połykając i oddając to samo terytorium.
Park odwiedzają tysiące turystów rocznie, docierających do wydm pieszo, rowerem lub melexami. Większość z nich nie wie, że piasek pod ich stopami przesunie się o kolejnych kilka metrów, zanim wrócą tu ponownie.