Były prezes TVP chce wpłynąć na wynik konkursu? Czym zasłynął Janusz Daszczyński

  

Nie znamy jeszcze nazwiska nowego prezesa Telewizji Polskiej, bo nie został rozstrzygnięty konkurs mający wyłonić zwycięzcę spośród czwórki kandydatów. Co niektórzy próbują wtrącić przysłowiowe "trzy grosze". Tak jak Janusz Daszczyński, były prezes TVP. Ten sam co zawieszał dziennikarza za pozowanie obok zdjęcia prezydenta Andrzeja Dudy, a równocześnie nie potrafią podjąć stanowczej decyzji wobec dziennikarki prowadzącej w sposób skandaliczny wywiad z ministrem kultury.

W środę (12 października) poznamy nowego prezesa Telewizji Polskiej. Pozostało czworo kandydatów: Jacek Kurski, obecny prezes TVP, Agnieszka Romaszewska-Guzy, dyrektor TV Biełsat, Krzysztof Skowroński, prezes Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich, oraz reżyser Bogdan Czajkowski. 

CZYTAJ WIĘCEJ: ​Konkurs na szefa TVP zakończony

Niespodziewanie uaktywnił się były szef Telewizji Publicznej Janusz Daszczyński. Napisał nawet list do Rady Mediów Narodowych, w którym komentował przebieg ostatniego etapu konkursu. Chwalił się w nim m.in. swoimi rzekomymi zasługami.

To dość zaskakujący ruch, bo podczas jego kadencji doszło do kilku mocno bulwersujących zdarzeń. Działalność Daszczyńskiego jako prezesa TVP kilka razy była tematem publikacji portalu niezalezna.pl Mocno komentowana była chociażby asekuracyjna postawa po skandalicznym prowadzeniu rozmowy przez ówczesną dziennikarkę TVP Karolinę Lewicką z ministrem Piotrem Glińskim.

"Napastliwe i aroganckie zachowanie, pytania z tezą, przerywanie gościowi – tak wyglądał ubiegłotygodniowy program „Minęła dwudziesta” w TVP Info z Karoliną Lewicką w roli prowadzącej. W końcu dziennikarka usłyszała od wicepremiera Piotra Glińskiego, że „to program propagandowy”, a „stacja uprawia propagandę i manipulację od kilku lat” - pisaliśmy w listopadzie zeszłego roku.

A co zrobił Daszczyński?

„Redaktor Karolina Lewicka jest doświadczoną, bezkompromisową dziennikarką” – pochwalił swoją pracownicę w specjalnym oświadczeniu Janusz Daszczyński. Prezes TVP przywrócił ją również do prowadzenia programu „Minęła dwudziesta”. Lewicką zobaczymy tam jako gospodynię już za kilka dni.

CZYTAJ WIĘCEJ: ​Szok i niedowierzanie! Prezes TVP chwali Lewicką i przywraca ją do programu „Minęła 20”

Za to kilka miesięcy wcześniej - w sierpniu - zachował się zgoła inaczej:

"Prowadzący „Wiadomości” TVP1 Krzysztof Ziemiec podpadł swojemu prezesowi Januszowi Daszczyńskiemu. Wystarczyło opublikowanie przez dziennikarza w internecie żartobliwego zdjęcia z Andrzejem Dudą. Prezes natychmiast skrytykował dziennikarza w mediach i poinformował o wezwaniu go w celu złożenia wyjaśnień. Warto przypomnieć, że obecny prezes TVP od lat jest zaangażowany politycznie. Jego żoną jest radna PO" - informowaliśmy.

CZYTAJ WIĘCEJ: ​Prezesowi TVP nie spodobało się zdjęcie z prezydentem Dudą. Bo jest mężem radnej PO?

Były prezes TVP jak politycy Platformy Obywatelskiej? Nie może pogodzić się, że stracił posadę?
Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Włamano się na skrzynkę mailową wojewody? Samorządowiec zawiadamia policję

zdjęcie ilustracyjne / TheDigitalArtist CC0

  

Wojewoda małopolski Piotr Ćwik zawiadomił policję o możliwości włamania na jego prywatną skrzynkę mailową i o spreparowaniu fikcyjnej korespondencji z jedną z pracownic urzędu. Ćwik, kandydat PiS do Sejmu, zaapelował do konkurentów o kampanię w oparciu o argumenty, a nie fake newsy i pomówienia.

- Przedwczoraj złożyłem zawiadomienie na policję o możliwości popełnienia przestępstwa, które polega na - prawdopodobnie włamaniu na moje prywatne konto mailowe i sfabrykowaniu maili, które zostały następnie rozesłane, bądź też są kolportowane w wersji papierowej - powiedział dziś dziennikarzom Ćwik. Jak dodał, maile, które zostały przekazane do Małopolskiego Urzędu Wojewódzkiego na skrzynkę mailową biura prasowego przez jednego z dziennikarzy sugerują związki między nim a jedną z pracownic urzędu.

- Przekazuje to oświadczenie w poczuciu odpowiedzialności za urząd, który sprawuję jako wojewoda małopolski, dobre imię tejże kobiety, dobre imię mojej rodziny, ale także mnie samego – podkreślił Ćwik. Dodał, że nie spotkał się jeszcze w swojej działalności publicznej z taką sytuacją i jest to dla niego „bulwersujące”. Wyraził nadzieję, że policja podejmie skuteczne działania w tej sprawie.[polecam:https://niezalezna.pl/288763-prezes-pis-odwiedzil-grob-sp-pary-prezydenckiej]

- Ma się tylko jeden honor. I o ten honor swój trzeba dbać i walczyć - oświadczył. Zaapelował do swoich konkurentów i osób zaangażowanych w kampanię wyborczą by była ona merytoryczna, opierała się na argumentach, a nie na fake newsach i pomówieniach. Nie na sporze, który „ma niszczyć dobre imię innych ludzi, dobre imię rodzin i dobre imię urzędów” - dodał.

Wojewoda powiedział, że wie o istnieniu co najmniej kilkunastu maili. Do Małopolskiego Urzędu Wojewódzkiego z pytaniem dotyczącym korespondencji zwrócił się jeden z dziennikarzy. 

- Nie jestem autorem tych maili, nie przygotowałem ich i nie wysłałem ich. Nie mam żadnych związków z osobą, o której rzekomo donosi ten dziennikarz. Takie rzeczy nie miały i nie mają miejsca w Małopolskim Urzędzie Wojewódzkim

– zapewnił.

Jak dodał, nie wie, kto może być autorem tej korespondencji i sprawdzane będzie, czy doszło do włamania na skrzynkę, czy są tą jedynie przygotowane przez kogoś sfabrykowane wydruki z komputera.

- Użyty został mój prywatny adres mailowy i adres, którego osoba, o której mowa nigdy nie miała i nie używała, założony przez nie wiadomo kogo – wyjaśnił. - Ja ze swojego konta mailowego ani prywatnego, ani służbowego nigdy takowych maili nie wysyłałem. Nie mam żadnych związków z tą kobietą – powtórzył Ćwik. - Ktoś zadał sobie wiele trudu, by wyprodukować takie maile i ktoś je gdzieś w obieg puścił. Nie wiem kto i w jaki sposób

– podkreślił.

Ćwik powiedział, że na prywatnym koncie mailowym nie miał żadnych informacji podlegających szczególnej ochronie. Nie zawiadomił o tej sprawie ABW. - Jeśli będzie taka sugestia ze strony policji, że wypadałoby podjąć taki kolejny krok, to oczywiście to zrobię – podkreślił wojewoda.[polecam:https://niezalezna.pl/284796-tragiczny-bilans-burzy-nad-tatrami-sluzby-wciaz-poszukuja-dziewieciu-osob]

Rzecznik małopolskiej policji mł. insp. Sebastian Gleń potwierdził, że wojewoda osobiście złożył zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa. 

- Wstępnie kwalifikujemy to jako przestępstwo z art. 267 KK czyli bezprawne uzyskanie informacji poprzez przełamanie zabezpieczeń informatycznych. Chodzi o włamanie do elektronicznej skrzynki pocztowej

– mówił Gleń. Dodał, że sprawą zajął się Wydział Ds. Zwalczania Cyberprzestępczości Komendy Wojewódzkiej Policji w Krakowie. Policja ze względu na dobro postępowania nie udziela więcej informacji w tej sprawie.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl