Prezesowi TVP nie spodobało się zdjęcie z prezydentem Dudą. Bo jest mężem radnej PO?

Maciej Marosz

Dziennikarz \"Gazety Polskiej\" i \"Gazety Polskiej Codziennie\".

Kontakt z autorem

  

Prowadzący „Wiadomości” TVP1 Krzysztof Ziemiec podpadł swojemu prezesowi Januszowi Daszczyńskiemu. Wystarczyło opublikowanie przez dziennikarza w internecie żartobliwego zdjęcia z Andrzejem Dudą. Prezes natychmiast skrytykował dziennikarza w mediach i poinformował o wezwaniu go w celu złożenia wyjaśnień. Warto przypomnieć, że obecny prezes TVP od lat jest zaangażowany politycznie. Jego żoną jest radna PO.

Jak już informowaliśmy na łamach portalu niezalezna.pl prowadzący „Wiadomości” TVP1 Krzysztof Ziemiec wylądował na dywaniku u prezesa telewizji publicznej. Janusza Daszczyńskiego zdenerwowało zdjęcie opublikowane w mediach społecznościowych.
 
Ziemiec w dniu zaprzysiężenia nowego prezydenta umieścił na swoim koncie na Twitterze zdjęcie, na którym widać go na tle plakatu z Andrzejem Dudą. Dziennikarz wykonuje ten sam co prezydent gest zwycięstwa.
 
CZYTAJ WIĘCEJ: Ziemiec wezwany do prezesa TVP

(…) Publikacja takiego żartu, nawet spontaniczna i nieprzemyślana, może prowokować pytanie o bezstronność dziennikarza telewizji publicznej. Taka niefrasobliwość nie mieści się w moim systemie wartości— mówił portalowi Press.pl szef TVP.

Internauci dziwią się nagłą troską prezesa TVP i jego strachem przed upolitycznieniem i przypominają, że on sam ma ciekawe polityczne konotacje. Daszczyński został w czerwcu powołany do zarządu telewizji przez radę nadzorczą spółki zdominowaną przez nominatów obecnej koalicji rządzącej. Prezes kojarzony jest też z politykami partii tworzonych przez Donalda Tuska – najpierw Kongresu Liberalno-Demokratycznego a obecnie Platformy Obywatelskiej.  

Daszczyński w zarządzie telewizji zasiadał już w latach 1994-1999. Do TVP wrócił po pracy w roli wiceszefa Polska Agencja Informacji i Inwestycji Zagranicznych. Pełnił tam funkcję zastępcy komisarza generalnego na Wystawie Światowej EXPO 2010 w Szanghaju. I właśnie wtedy organizatorką jednej z wystaw okazała się być jego żona, radna PO z Gdańska Beata Dunajewska. Przed objęciem mandatu radnej Dunajewska odpowiedzialna była za PR Opery Bałtyckiej. I właśnie fotogramy z tej opery zaprezentowała w Szanghaju. Radna nie widzi jednak problemu w powierzeniu jej organizacji wystawy na EXPO przez męża.

Nie zarobiłam na tym. Każdy mógł kupić bilet do Szanghaju zebrać fotogramy i zorganizować wystawę –mówiła nam Dunajewska. Jednak organizacją wystawy na EXPO reklamowała się później w działalności politycznej.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl


Wczytuję komentarze...

Brudne ręce warszawskiego ratusza? Będzie zawiadomienie do prokuratury ws. osadów z "Czajki"

/ Zbyszek Kaczmarek/Gazeta Polska

  

W poniedziałek złożę zawiadomienie do prokuratury ws. możliwości popełnienia przestępstwa przez warszawski ratusz - powiedział Ireneusz Stachowiak z Solidarnej Polski. Dodał, że odnalazł w gm. Jeziora Wielkie doły, do których - jego zdaniem - mogą być przywożone osady z oczyszczalni ścieków "Czajka". - Pewne jest to, że takie odpady - poszlamowe, są wywożone i zakopywane na terenie tej gminy - stwierdził.

Stachowiak, który jest prezesem Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Toruniu i liderem Solidarnej Polski w regionie kujawsko-pomorskim powiedział Polskiej Agencji Prasowej, że "TVP Info podało, że odpady z Czajki były wywożone m.in. do jednej z gmin w województwie kujawsko-pomorskim, czyli Jezior Wielkich".

Ja ustaliłem na miejscu m.in. po rozmowie z wójtem, że tam jest "firma krzak", która wywozi różne odpady m.in. osadowe. One są w miejscowości Wójcin zakopywane w dołach. Gmina nie może poradzić sobie z tą firmą, która prowadzi ten proceder w sposób nielegalny 

- dodał.

[polecam:https://niezalezna.pl/288992-scieki-trafialy-do-wisly-ciezarowki-wywoza-odpady-poza-warszawe-a-trzaskowski-ucieka-wideo]

Zaznaczył, że w gminie Jeziora Wielkie (Kujawsko-pomorskie) nie ma składowiska odpadów ani możliwości ich przeróbki, a jest firma, która "w sposób nielegalny je zagospodarowuje".

Oczywiście kartki na osadach w tej gminie nie ma, ale prawdopodobieństwo tego, że są to osady z "Czajki" jest bardzo duże. Pewne jest to, że takie odpady - poszlamowe, są wywożone i zakopywane na terenie tej gminy

- stwierdził Stachowiak.

Podkreślił, że w jego ocenie nie ma wątpliwości odnośnie popełniania przez kogoś przestępstwa.

"Jeżeli informacja z TVP Info o wywożeniu odpadów z Czajki do tej gminy jest pewna, a ja ją tak traktuję, to zlokalizowaliśmy dokładne miejsce - nie składowisko, ale doły, do których trafiają odpady. Ten szlam jest zakopywany w ziemi"

- powiedział PAP.

[polecam:https://niezalezna.pl/289030-czyn-zagrozony-kara-pozbawienia-wolnosci-do-10-lat-jest-sledztwo-ws-czajki]

Stachowiak, który kandyduje do Sejmu z 8. miejsca na liście PiS w okręgu bydgoskim (nr 4) zapowiedział, że w poniedziałek złoży do prokuratury zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa przez warszawski ratusz.

[polecam:https://niezalezna.pl/289007-wladze-warszawy-nie-poinformowaly-kancelarii-prezydenta-o-awarii-spalarni-w-czajce]

"To miasto stołeczne Warszawa informuje, że odpady z Czajki są utylizowane w sposób prawidłowy. To ratusz wynajął firmy do tego celu, a one najprawdopodobniej zakupują osady w dołach" - wskazał Stachowiak.


Warszawskie Miejskie Przedsiębiorstwo Wodociągów i Kanalizacji informowało w czwartek, że na przełomie listopada i grudnia ub.r. z eksploatacji została wyłączona Stacja Termicznej Utylizacji Osadów Ściekowych (STUOŚ), co było związane z uszkodzeniem jednego z urządzeń spalarni. Przedsiębiorstwo zaznaczyło jednocześnie, że zdarzenie to nie stanowi zagrożenia dla ludzi i środowiska, a wyłączenie Stacji nie ma wpływu na sprawne funkcjonowanie oczyszczalni ścieków "Czajka".

Od tego czasu z oczyszczalni wywożone są odpady pościekowe. Jak informowało MPWiK, miesięczny koszt ich wywozu to 1,7 mln zł (wyliczony na podstawie kosztów wywozu od 01.01.2019 r. do 31.08.2019 r.), ale w tym samym okresie spółka nie poniosła miesięcznych kosztów, czyli około 0,8 mln zł, które ponosi, jeśli działa spalarnia.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl