Prawo i Sprawiedliwość popiera dalsze prace nad trzema projektami w sprawie Trybunału Konstytucyjnego. Chodzi o projekty zgłoszone przez PiS, PSL oraz trzeci, autorstwa KOD. Jarosław Kaczyński tłumaczył dziś w Sejmie, że ustawa o TK powinna zostać uchwalona jeszcze w lipcu. Tymczasem sejmowa opozycja kompromisową propozycją PiS jest przerażona.

- Klub PiS poprze dalsze prace nad wszystkimi projektami w sprawie Trybunału Konstytucyjnego: zarówno nad projektem swojego autorstwa oraz nad obywatelskim projektem KOD, jak i propozycją nowelizacji zgłoszoną przez PSL – oświadczył w Sejmie Bartłomiej Wróblewski z PiS

Z kolei pytany o kwestię Trybunału Konstytucyjnego w sejmowych kuluarach Jarosław Kaczyński stwierdził, że ustawa o TK wkrótce powinna zostać uchwalona.

– Ustawa o Trybunale Konstytucyjnym zostanie uchwalona w lipcu, tak przypuszczam. Ale to nie ode mnie zależy – odparł Jarosław Kaczyński zapytany o to na sejmowym korytarzu.

W trakcie pierwszego czytania trzech projektów ws. Trybunału Konstytucyjnego poseł Bartłomiej Wróblewski z Prawa i Sprawiedliwości podkreślał konieczność osiągnięcia ponadpartyjnego kompromisu.

- Dobrze, że istnieje zgoda wykraczająca poza jedno środowisko polityczne, dotycząca konieczności dokonania zmian przepisów regulujących funkcjonowanie TK. Istnieje także zgoda, że zmiany takie muszą być zgodne z konstytucją, bazować na dialogu społecznym i mieć charakter kompromisowy [...] Dostrzegamy konstruktywną wartość nie tylko własnego projektu, ale także części rozwiązań zaproponowanych w dwóch pozostałych projektach – mówił poseł PiS.


Podobnego zdania był sprawozdawca z PiS Stanisław Piotrowicz, który prezentując projekt ustawy autorstwa Prawa i Sprawiedliwości również mówił o chęci zakończenia sporu wokół TK.

- Projektowana ustawa przywróci jednolitość postępowania przed Trybunałem, która została zaburzona przez działanie różnych reżimów prawnych pod rządami ustawy z 2015 r. Będzie to możliwe dzięki objęciu nową regulacją wszystkich postępowań. Powrót do znanych rozwiązań prawnych z 1997 r., które mają utrwalone znaczenie i sprawdzały się w funkcjonowaniu Trybunału Konstytucyjnego, będzie sprzyjał dobremu odbiorowi społecznemu nowego aktu normatywnego i stanowi szansę na przywrócenie ładu w postępowaniu przed Trybunałem. Działanie ustawodawcy w tym zakresie może przyczynić się odbudowy autorytetu TK. Jesteśmy otwarcie na uwzględnienie zasadnych wniosków ze strony opozycji - mówił sprawozdawca PiS.


Słowo „kompromis” zupełnie inaczej rozumie jednak chyba sejmowa opozycja, bowiem atmosfera na sali obrad mocno zgęstniała, gdy na mównicę weszła przedstawicielka Nowoczesnej Kamila Gasiuk-Pihowicz.

- Na tej sali konfliktu PiS z TK zakończyć się nie da. Bo ani nie przyjmiemy ślubowania od 3 sędziów, ani nie wydrukujemy wyroku. Polska ma dziś problem z agresywną polityką TK, a nie z TK. Żadna ustawa nie zakończy ataku PiS na TK i na rządy prawa. Rozumiem, że PiS chce udawać chętnego do kompromisu. Ale z tego i tak wyjdzie ustawa PiS, ze wszystkimi jej niekonstytucyjnymi zapisami. Dlatego Nowoczesna nie będzie brać udziału w tej symulacji. Politycy PiS apelują o uspokojenie nastrojów, ale ta ustawa to kolejna salwa w sędziów Trybunał. Szereg jej rozwiązań jest nie tylko sprzeczna z wyrokiem TK, ale też z opinią Komisji Weneckiej – przekonywała posłanka Nowoczesnej.


Z kolei Grzegorz Schetyna nawiązując do Euro2016 sięgnął do terminologii piłkarskiej i zarzucił politykom PiS faul. Miała nim być zgoda partii rządzącej na dalsze prace nad wszystkimi projektami ws. TK.

- To ważna debata, ale kontekst jej jest dziwny. Wszyscy jesteśmy kibicami. Jutro zaczynają się mistrzostwa. Ale okazało się, że prezes Kaczyński jest kibicem, interesuje się nie tylko rodeo. Mówi w wywiadzie, że trzeba grać ostro. My mówimy: nie damy się ograć. To co się dzieje wokół TK, to jest jeden wielki faul ze strony PiS. Faulujecie od 92 dni, gdy nie drukujecie wyroku TK. Bo dbacie o swój partyjny interes. Nie interesuje to was co mówi KE, Komisja Wenecka. Faulujecie nie tylko sędziów, prezesa TK, prawo. Ale faulujecie Polaków – mówił Schetyna.