Pakt migracyjny wchodzi w życie
Przyjęty w 2024 r. pakt migracyjny ma stworzyć wspólne ramy zarządzania migracją w UE. Obejmuje m.in. obowiązkową rejestrację i kontrole bezpieczeństwa migrantów nielegalnie przekraczających granice Unii, szybsze procedury graniczne dla osób, które mają małe szanse na uzyskanie azylu, a także nowe zasady powrotów i mechanizm solidarnościowy między państwami członkowskimi. To właśnie z tego ostatniego czasowo zwolniona została Polska.
W ramach mechanizmu solidarnościowego każde państwo UE może wybrać formę swojego wkładu: relokację, wpłatę finansową w wysokości 20 tys. euro za każdą nieprzyjętą osobę lub wsparcie operacyjne, takie jak oddelegowanie personelu. Pakt migracyjny zwalnia jednak z tego obowiązku kraje w trudnej sytuacji migracyjnej. Dzisiaj zwolnienie dotyczy sześciu państw: Polski, Austrii, Bułgarii, Chorwacji, Czech i Estonii.
Polska jest zwolniona z mechanizmu "solidarnościowego" tylko na rok
Polska została zwolniona z mechanizmu solidarnościowego na rok, z możliwością przedłużenia także na kolejne lata w zależności od tego, jak będzie wyglądała presja migracyjna na nasz kraj. Warszawa argumentowała konieczność zwolnienia m.in. przyjęciem milionów uchodźców z Ukrainy i kosztami ochrony granicy z Białorusią.
W kuluarach PE nieoficjalnie mówi się, że również w przyszłym roku może zapaść podobna decyzja, a wszystko po to, aby pomóc obozowi Donalda Tuska przez wyborami parlamentarnymi. Eksperci wskazują natomiast, że sytuacja może diametralnie się zmienić po jesieni 2027 i wówczas Polska będzie przymuszana do przyjmowania ogromnej liczby nielegalnych przybyszów spoza Europy.
Komisja Europejska podkreśla, że pakt ma zapewnić „równowagę między solidarnością a odpowiedzialnością”. Szefowa KE Ursula von der Leyen skomentowała w czwartek, że „migracja jest europejskim wyzwaniem wymagającym europejskiego rozwiązania”.
- Pakt o migracji i azylu zapewnia bezpieczniejsze granice zewnętrzne, solidarność między państwami członkowskimi i skuteczniejsze procedury azylowe i powrotowe
– powiedziała. Komisja już przekonuje, że część efektów nowego podejścia jest już widoczna – liczba nielegalnych przekroczeń granicy UE spadła według Brukseli o 55 proc. w porównaniu z sytuacją sprzed dwóch lat.
Prof. Legutko: Kolejna bardzo szkodliwa dla Polski rzecz
Do sprawy paktu migracyjnego odniósł się w rozmowie z "Gazetą Polską Codziennie" prof. Ryszard Legutko, były europoseł.
To jest kolejna bardzo szkodliwa dla Polski rzecz autorstwa UE. Komisja Europejska, Rada UE, Parlament Europejski, jak również rządy najbardziej liczących się w UE krajów od bardzo długiego czasu prowadzą fatalną politykę migracyjną. Społeczeństwa zachodnioeuropejskie zostały przez to doprowadzone do sytuacji demograficznej, w której odebrano im możliwość samostanowienia. Migranci wbrew temu, co się wmawia ludziom, nie zasymilowali się, a w każdym razie nie w takiej liczbie, żeby to nie czyniło różnicy. Pakt migracyjny ma sprawić, że ten stan choroby społeczeństw rozprzestrzeni się na wszystkie kraje Unii
– powiedział.