Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Polityka

"Nie wierzymy Tuskowi ani Unii Europejskiej". Bąkiewicz zapowiada dalsze patrole na granicy

- Ruch Obrony Granic działa dziś wzdłuż całej zachodniej granicy Polski. Nasza obecność wynika bezpośrednio z zagrożeń związanych z unijnym paktem migracyjnym. Nie wierzymy Donaldowi Tuskowi ani Unii Europejskiej, która zapewnia obecnie, że w ramach mechanizmu solidarnościowego migranci nie będą kierowani do Polski - oświadczył Robert Bąkiewicz, lider Ruchu Obrony Granic.

Autor:

Pakt migracyjny wszedł w życie 

Dziś w całej Unii Europejskiej zaczął obowiązywa pakt migracyjny. Nowe regulacje wprowadzają między innymi stały mechanizm solidarnościowy, w ramach którego państwa członkowskie mają uczestniczyć w relokacji osób ubiegających się o ochronę międzynarodową, przekazywać wsparcie finansowe albo udzielać pomocy w innej uzgodnionej formie.

Polska w pierwszym roku funkcjonowania systemu nie będzie musiała przyjmować migrantów ani przekazywać środków w ramach puli solidarnościowej. W kuluarach PE nieoficjalnie mówi się, że również w przyszłym roku może zapaść podobna decyzja, a wszystko po to, aby pomóc obozowi Donalda Tuska przez wyborami parlamentarnymi.

Lider ROG: Nie wierzymy Tuskowi 

O sprawie mówił podczas konferencji prasowej w Słubicach Robert Bąkiewicz, lider Ruchu Obrony Granic. 

Ruch Obrony Granic działa dziś wzdłuż całej zachodniej granicy Polski. Nasza obecność wynika bezpośrednio z zagrożeń związanych z paktem migracyjnym. Nie wierzymy Donaldowi Tuskowi ani Unii Europejskiej, która zapewnia obecnie, że w ramach mechanizmu solidarnościowego migranci nie będą kierowani do Polski

– powiedział lider ROG.

Jak zaznaczył, obecne wyłączenie Polski z obowiązku przyjmowania migrantów nie oznacza, że podobna decyzja będzie obowiązywała również w kolejnych latach.

Dzisiaj rzeczywiście tak jest, ale już za chwilę sytuacja może wyglądać zupełnie inaczej. Czasowe zwolnienie Polski nie daje nam żadnej gwarancji, że za rok albo za dwa lata nie zostaniemy zmuszeni do przyjmowania migrantów lub ponoszenia kosztów za każdą nieprzyjętą osobę 

mówił Bąkiewicz.

Lider ROG przypomniał również wydarzenia z ubiegłego roku na polsko-niemieckiej granicy. Wówczas przez most graniczny w Słubicach na polską stronę były przekazywane osoby, które wcześniej przedostały się do Niemiec.

Pamiętamy sceny z zeszłego roku, kiedy tym mostem granicznym przepychano do Polski dziesiątki, a być może nawet setki migrantów. Byli oni przerzucani przez stronę niemiecką. Właśnie dlatego Ruch Obrony Granic pozostaje na całej zachodniej granicy 

- oświadczył.

Obecność działaczy ROG ma służyć także wywieraniu presji na rząd.

Jesteśmy tutaj po to, aby stale patrzeć władzy na ręce i wywierać presję na rząd Donalda Tuska oraz ministra Marcina Kierwińskiego. Uważamy, że rzeczywistą intencją obecnej władzy jest realizowanie polityki masowej migracji, która dominuje dziś w znacznej części Europy 

powiedział Bąkiewicz.

Lider Ruchu Obrony Granic przekonywał, że działania organizacji mają służyć przede wszystkim ochronie bezpieczeństwa Polaków.

Dlaczego to robimy? Ponieważ chcemy bezpiecznych ulic, bezpiecznych polskich kobiet i bezpiecznych polskich dzieci. Nie chcemy powtarzać błędów państw Europy Zachodniej. Polska nie musi przechodzić przez te same problemy, napięcia i konflikty, z którymi zmagają się dziś inne kraje 

- podkreślił.

Jak dodał, konieczne jest utrzymywanie społecznej presji na rząd, ponieważ w jego ocenie bez niej władze mogą ograniczyć obecność służb na zachodniej granicy.

Musimy głośno i konsekwentnie wywierać presję na Donalda Tuska. Rząd już chciał w niektórych miejscach ograniczać patrole Straży Granicznej i wojska. Jednocześnie wiemy, że migranci mogą być przerzucani do Polski także innymi kanałami. Musimy pokazać, że naród polski nie zgadza się na masową migrację

- stwierdził.

Bąkiewicz ocenił jednocześnie, że dotychczasowe działania Ruchu Obrony Granic przyniosły konkretne rezultaty.

To, co wydarzyło się niemal rok temu, było wielkim sukcesem Ruchu Obrony Granic, ale również mediów, szczególnie Telewizji Republika i redaktora Janusza Życzkowskiego, który wykonał tutaj ogromną pracę

- mówił. 

Jak przekonywał, właśnie dzięki wspólnemu zaangażowaniu działaczy, obywateli i dziennikarzy udało się znacząco ograniczyć liczbę migrantów przekazywanych na polską stronę.

Bąkiewicz wskazał również na sytuację w państwach Europy Zachodniej. Jego zdaniem Polska powinna potraktować doświadczenia tych krajów jako ostrzeżenie przed skutkami niekontrolowanej polityki migracyjnej.

Nie zgadzamy się na to, co dzieje się obecnie w Europie Zachodniej. Widzimy sytuację w Wielkiej Brytanii i narastające tam napięcia społeczne. Nie chcemy, aby podobny scenariusz został zrealizowany w Polsce

- mówił.

Zapowiedział też dalsze działania w obronie Polski przed masową migracją. 

Ruch Obrony Granic będzie bronił Polski przed masową migracją. Właśnie dlatego tutaj jesteśmy i dlatego pozostaniemy na zachodniej granicy. Potrzebujemy jednak wsparcia społeczeństwa i zaangażowania Polaków, aby wspólnie obronić nasz kraj przed tym zagrożeniem 

- podkreślił Bąkiewicz.

Nie możemy pozwolić, aby decyzje dotyczące przyszłości Polski, bezpieczeństwa naszych rodzin i kształtu naszego społeczeństwa były podejmowane ponad głowami obywateli. Musimy zachować czujność, kontrolować działania rządu i jasno mówić, że Polacy nie zgadzają się na politykę masowej migracji 

- podsumował lider Ruchu Obrony Granic.

Autor:

Źródło: Telewizja Republika, niezalezna.pl

Wesprzyj niezależne media

Ten materiał powstał dzięki wsparciu Czytelników. Pomóż nam pisać dalej

AKTUALNE PETYCJE

NAJNOWSZE Polityka