"Mamy gigantomanię pana premiera Morawieckiego, który proponuje lotnisko w szczerym polu, w ogóle w sposób nieprzygotowany. W Berlinie udało się po latach, i będziemy mieli lotnisko, które... no trudno będzie z nim konkurować. I teraz tak... mamy Okęcie [...] mamy lotnisko w Modlinie [...] i to Warszawie absolutnie wystarczy"

- tłumaczył Rafał Trzaskowski, jeszcze jako kandydat PO na prezydenta stolicy, siedząc na swojej wyborczej "ławeczce".

Wkrótce potem Trzaskowski niemal słowo w słowo powtórzył swoją teorię na antenie radia TOK FM:

"Ja uważam, że to [Centralny Port Komunikacyjny] jest gigantomania. Przy tym, że będziemy mieli w ciągu dwóch lat lotnisko w Berlinie...".

Pod szyldem Adenauera

W 2018 r. poseł Adam Andruszkiewicz zauważył, że odbywające się w lutym 2018 r. spotkanie Klubu Obywatelskiego z udziałem Rafała Trzaskowskiego organizuje... Fundacja im. Konrada Adenauera (Konrad-Adenauer-Stiftung). Impreza promowana była pod hasłem: "Europejski Klub Obywatelski - Brexit, Polexit i co dalej?".

"Czy Niemcy pośrednio, poprzez Fundację Adenauera finansowaną głównie z budżetu RFN, wspierają kandydata PO/N na prezydenta Warszawy? Czy to normalne, że obce państwo współorganizuje spotkania otwarte z oficjalnym kandydatem na Prezydenta stolicy Polski?!"

– pytał wówczas Andruszkiewicz.

Wątpliwości posła były zasadne, bo do 2017 r. prezesem Fundacji Adenauera był niemiecki europoseł Hans-Gert Pöttering, prominentny polityk CDU, a 97 proc. budżetu tej organizacji pochodzi z niemieckich środków publicznych. Obecnie Fundacji szefuje Norbert Lammert, inny znany działacz CDU, mający przy tym silne powiązania z niemieckim przemysłem. Lammert jest m.in. członkiem rady nadzorczej RAG Aktiengesellschaft (największa niemiecka korporacja zajmująca się wydobyciem węgla), a wcześniej pełnił ważne funkcje w Evonik Industries (największa na świecie firma w branży chemii specjalistycznej) i telewizji RTL.

Fundacja Adenauera od wielu lat ma zresztą silne powiązania z politykami Platformy Obywatelskiej. Sponsoruje m.in. Polską Fundację im. Roberta Schumana, założoną w 1991 r. i promującą ideę integracji z Unią Europejską. W Radzie Fundatorów Fundacji Schumana zasiada m.in. senator PO Michał Wojtczak, a przewodniczącym Rady Programowej jest były poseł UD i UW Piotr Nowina-Konopka. Do 2007 r. prezesem Fundacji Schumana była Róża Thun, obecna europosłanka Platformy; potem, do 1 listopada 2015 r., instytucją tą kierowała Anna Radwan-Röhrenschef, która potem została dyrektorem fundacji Instytut Bronisława Komorowskiego. W 2015 r. dotowana przez Konrad-Adenauer-Stiftung Fundacja Schumanna - wpisując się w działania antypisowskiej opozycji - zorganizowała... czytanie polskiej konstytucji wraz z byłymi sędziami Trybunału Konstytucyjnego: Andrzejem Zollem i Jerzym Stępniem.

Fundacja Konrada Adenauera wspierała również sztandarowy ośrodek środowiska liberałów - czyli gdański Instytut Badań nad Gospodarką Rynkową (IBnGR), który powstał w 1989 r. z inicjatywy dwóch polityków KLD: Janusza Lewandowskiego (dziś przewodniczącego Rady Fundatorów IBnGR) i Jana Szomburga (obecnie prezesa IBnGR). 

W tym kontekście warto przypomnieć wpis Rafała Trzaskowskiego na Facebooku z 17 czerwca 2011 r. „Byłem dziś uczestnikiem seminarium w ramach projektu «Rozszerzenie UE: zaangażuj się!». Dyskusja panelowa,w której brałem udział to «Bilans zysków i strat - UE a rozwój lokalny i regionalny». Seminarium odbyło się w Fundacji Konrada Adenauera” - chwalił się dzisiejszy miłośnik lotniska powstającego w Berlinie.

Niemiecki przemysł i Soros

Ale okazuje się, że na tym związki Trzaskowskiego z Niemcami się nie kończą. Jak sprawdziła „GP”, polityk PO figuruje w oficjalnym spisie doradców Nowego Paktu dla Europy - międzynarodowego projektu mającego na celu większą integrację Unii Europejskiej. Obok Trzaskowskiego w Grupie Doradczej Paktu znajdują się takie postaci jak Goran Buldioski, jeden z dyrektorów Open Society Initiative For Europe (fundacja George'a Sorosa), Aart De Geus, prezes zarządu niemieckiej Fundacji Bertelsmanna, i Franziska Brantner - niemiecka posłanka z partii Zielonych, pracująca swego czasu i dla Fundacji Bertelsmanna, i dla Fundacji im. Heinricha Bölla. Prezesem Grupy Doradczej jest zaś Herman van Rompuy, były przewodniczący Rady Europejskiej.

Sam Nowy Pakt dla Europy utrzymywany jest zaś głównie przez Niemców i George'a Sorosa. 

Wśród „partnerów” i podmiotów wspierających działalność projektu jest wspomniana już Fundacja Bertelsmanna, Fundacja BMW im. Herberta Quandta oraz finansowane przez Sorosa: Open Society Foundations i Open Estonia Foundation (estoński odpowiednik polskiej Fundacji Batorego). Pierwsza z nich powiązana jest z niemieckim Bertelsmannem - jedną z największych na świecie grup medialnych (RTL, Gruner + Jahr, BMG). Fundacja ta - notabene mająca niezbyt szlachetne korzenie (w czasie II wojny światowej Bertelsmann był największym wydawcą publikacji dla Wehrmachtu) - w marcu 2018 r. włączyła się w walkę z Warszawą, publikując raport dowodzący rzekomego upadku demokracji za rządów PiS. W raporcie tym Polska porównana została do Turcji i Brazylii. Tymczasem w 2013 r. - czyli gdy u władzy była Platforma Obywatelska - ta sama niemiecka fundacja donosiła, że... "w ostatnich czterech latach Polska awansowała z dziesiątego na trzecie miejsce w ocenach demokracji i stanu gospodarki w Europie Środkowo-Wschodniej".

Z niemieckim przemysłem i interesami (chodzi oczywiście o słynnego producenta samochodów) powiązana jest też Fundacja BMW, inny „partner” Nowego Paktu dla Europy.

Sama Fundacja zajmuje się jednak głównie polityką, w tym „inspirowaniem przywódców” i „wzmacnianiem dialogu niemiecko-rosyjskiego”, zwłaszcza że na jej czele stoi Michael Schaefer, wieloletni niemiecki dyplomata i urzędnik państwowy (m.in. ambasador w Chinach i dyrektor polityczny w MSZ Niemiec). Jakiś czas temu „Gazeta Polska” ujawniła, że 31 maja 2016 r. - właśnie na zaproszenie Fundacji BMW - przyjechał do Berlina Mateusz Kijowski z Komitetu Obrony Demokracji. Sympozjum zatytułowane „Polska - między restrykcjami a protestem” reklamowano w stolicy Niemiec jako „pierwsze spotkanie z przedstawicielami polskiej opozycji pozaparlamentarnej”, natomiast Kijowskiego przedstawiono jako działacza praw człowieka, ekonomistę (sic!) i eksperta informatycznego. Lider KOD dyskutował o rzekomym niszczeniu demokracji w Polsce wraz z Adamem Krzemińskim z „Polityki” oraz przedstawicielami niemieckich partii lewicowych.

Nowy Pakt dla Europy, z którym związany jest Trzaskowski, może też liczyć na George'a Sorosa. Ten lewicowy, bardzo aktywny w Polsce miliarder lubi, jak nazywa się go filantropem, czyli człowiekiem udzielającym bezinteresownie pomocy potrzebującym. Ale filantropia Sorosa jest dość wątpliwa: dorobił się on fortuny poprzez spółki rejestrowane w rajach podatkowych i na spekulacjach finansowych, głównie w krajach azjatyckich. Z ujawnionych niedawno przez hakerów Panama Papers - zbioru milionów poufnych dokumentów, które zawierają dane o spółkach w rajach podatkowych - wynika, że George Soros kontrolował co najmniej 3 podmioty inwestujące w taki sposób.

Chodzi o spółkę Soros Finance Inc. utworzoną w Panamie, Soros Holdings Limited założoną na Brytyjskich Wyspach Dziewiczych oraz Soros Capital, zarejestrowaną na Bermudach.