Kluby "Gazety Polskiej" apelują do premiera. "Wierzymy, że polska racja stanu i prawda ZWYCIĘŻĄ"

Zdjęcie ilustracyjne / Krzysztof Sitkowski/Gazeta Polska

  

Do premiera Mateusza Morawieckiego trafił list środowisk Klubów "Gazety Polskiej" - również tych z USA i Kanady - oraz Komitetu Obchodów Rocznicy Katastrofy Smoleńskiej i Ludobójstwa Katyńskiego. Sprawa jest poważna, bo dotyczy wyjaśnienia przyczyn katastrofy smoleńskiej. "Prosimy o pomoc i interwencję w szczególnym momencie" - napisali autorzy.

List, datowany na 28 listopada 2019 roku, skierowany został do premiera polskiego rządu Mateusza Morawieckiego, ale również przekazano go do prezydenta RP Andrzeja Dudy, prezesa Prawa i Sprawiedliwości Jarosława Kaczyńskiego oraz ministra sprawiedliwości Zbigniewa Ziobro. Środowiska Kluby "Gazety Polskiej", jak również Komitetu Obchodów Rocznicy Katastrofy Smoleńskiej i Ludobójstwa Katyńskiego, wyrażają zaniepokojenie działaniami prokuratorów w sprawie wyjaśnienia przyczyn katastrofy smoleńskiej.

- My niżej podpisani, zwracamy się do Pana w imieniu członków Komitetu Obchodów Rocznicy Katastrofy Smoleńskiej i Ludobójstwa Katyńskiego oraz w imieniu członków Klubów Gazety Polskiej z całego świata i uczestników VI Zjazdu Klubów Gazety Polskiej z USA i Kanady, który odbył się w Orchard Lake, w stanie Michigan w dniach od 22 do 24 listopada 2019 r. z prośbą o interwencję w sprawie ostatniej decyzji Prokuratury Krajowej, podjętej względem działającej przy MON Podkomisji do Ponownego Zbadania Wypadku Lotniczego, zajmującej się badaniem przyczyn tragedii nad Smoleńskiem

- napisano w liście.

- Prokuratura Krajowa w bardzo znaczący sposób ograniczyła ekspertom Podkomisji dostęp do samolotu Tu - 154 M o numerze bocznym 102. Stało się to w momencie, gdy prace Podkomisji zbliżają się do finału

- zaznaczono.

Autorzy listu wymieniają z nazwisk osoby, które - według nich - budzą wątpliwości co do możliwości rzetelnego wyjaśnienia przyczyn tego, co stało się 10 kwietnia 2010 roku w Smoleńsku.

- Nasze wątpliwości w przeszłości budziły już personalia współpracowników - ekspertów, zaproszonych do współpracy przez zastępcę prokuratora generalnego, Pana Marka Pasionka. Wskazywaliśmy wówczas, że Pan Theodore Postol jest regularnym gościem i komentatorem Russia Today oraz portalu Sputnik, a także żyruje wszystkie istotne tezy kremlowskiej propagandy względem Polski i USA. Jak dowodziliśmy, asystentką naukową prof. Postola jest Pani Maram Susli, która na swoim wideoblogu głosi opinie sprowadzające się do tego, iż: „jedyne państwa wolne od imperialistów i Żydów to: Korea Płn., Iran, Syria i Kuba, a z terroryzmem walczy tylko Władimir Putin

- napisali.

Na koniec listu zwrócono się do premiera Mateusza Morawieckiego o pomoc.

- Prosimy o pomoc i interwencję w szczególnym momencie - Podkomisja oczekuje na końcowe wyniki badań z NIAR (Narodowy Instytut Badań Lotniczych) w Wichita - USA. Szanowny Panie premierze, wierzymy, że Pańska interwencja sprawi, że POLSKA RACJA STANU oraz prawda zwyciężą, a wcześniejsze kłamstwa (opracowane i opublikowane najpierw przez komisję MAK pod kierownictwem Pani Tatiany Anodiny, a potem niemal w całości powielone przez tzw. komisję Milera – Laska) będą wreszcie zdemaskowane i odrzucone, a winni tej wielkiej tragedii zostaną ujawnieni i sprawiedliwie ukarani

List podpisali: Tadeusz Antoniak - przewodniczący Komitetu Obchodów Rocznicy Katastrofy Smoleńskiej i Ludobójstwa Katyńskiego, zastępca koordynatora Klubów Gazety Polskiej z USA; Ryszard Kapuściński - prezes Klubów Gazety Polskiej oraz Maciej Rusiński - Koordynator Klubów Gazety Polskiej z USA i Kanady.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Sprawca brutalnej napaści na Polaków nie wyjdzie na wolność. Ostateczna decyzja sądu

zdjęcie ilustracyjne / Morgan4uall CC0

  

Włoski Sąd Najwyższy utrzymał dziś karę 16 lat więzienia dla sprawcy napaści, w tym gwałtu, na dwoje polskich turystów w Rimini - Kongijczyka Guerlina Butungu. Sąd odrzucił jego odwołanie od wyroku.

Obrona wniosła o uniewinnienie Butungu. Jednak obrońca przebywającego w więzieniu skazanego w dwóch instancjach imigranta nie stawił się na czwartkowej rozprawie w Sądzie Najwyższym (Kasacyjnym) w Rzymie, co wywołało zdziwienie. Nie było też skazanego.

W związku z nieobecnością obrony podstawą prac sędziów były zebrane akty sądowe, a także dokument ze stanowiskiem pełnomocnika dwojga zachowujących anonimowość młodych Polaków, adwokata Maurizio Ghinellego. Argumentował on, że motywacja zawarta w zaskarżeniu wyroku jest bezpodstawna.

W czasie rozprawy w Sądzie Najwyższym prokurator uznał, że odwołanie jest „nie do przyjęcia”.

- To nawet więcej niż stwierdzenie o bezpodstawnej motywacji

 - zauważył pełnomocnik Polaków w rozmowie z Polską Agencją Prasową.

Mężczyzna i kobieta, którzy w położonym nad Adriatykiem Rimini byli na wakacjach, zostali napadnięci na plaży w nocy w sierpniu 2017 roku.

Młoda Polka została wielokrotnie zgwałcona, a jej partner ciężko pobity i zraniony szkłem przez czteroosobową bandę, na czele której stał kongijski imigrant Guerlin Butungu, jedyny pełnoletni członek tego gangu, który z tego powodu sądzony był osobno. Przybył on do Włoch pontonem jako migrant i otrzymał tzw. ochronę humanitarną. Opuścił ośrodek dla migrantów, gdzie zdobywał wykształcenie zawodowe i wszedł na drogę przestępczą.

Trzej pozostali sprawcy to nieletni synowie imigrantów z Maroka i Nigerii, mieszkający w regionie Emilia-Romania. Zostali skazani przez sad dla nieletnich na prawie 10 lat więzienia.

Wyrok 16 lat więzienia wobec Guerlina Butungu wydał najpierw sąd pierwszej instancji w Rimini w listopadzie 2017 roku, a w zeszłym roku utrzymał go sąd apelacyjny w Bolonii.

Obrona Butungu złożyła jednak od niego odwołanie, twierdząc, że nie ma dowodów na to, że imigrant uczestniczył w zbiorowym gwałcie na młodej Polce na plaży i ciężkim pobiciu jej partnera oraz w innych napaściach, w tym w gwałcie i w jego próbie w Rimini przed dwoma laty.

Ponadto obrońca wśród powodów zaskarżenia wyroku wskazał, że sądy nie uznały okoliczności łagodzących, to znaczy faktu, iż Butungu nie był wcześniej karany i ma za sobą „trudną przeszłość” w swoim kraju. Według adwokata skazany był jako nastolatek żołnierzem. Zdaniem pełnomocnika Polaków fakty nie potwierdzają jednak tej linii obrony i nie potwierdził tego nawet sam Butungu.

Sprawa napaści na polskich turystów w Rimini, odwiedzanym co roku przez miliony ludzi, wstrząsnęła Włochami i wywołała w tym kraju falę oburzenia, a także dyskusję na temat przestępczości wśród imigrantów.
 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl