"I Marsz Równości w Zabrzu". Media: Przyszła tylko jedna osoba

/ pixabay.com/CC0/SatyaPrem

  

Na godzinę 12.00 w sobotę zaplanowane zostało wydarzenie, które na Facebooku nosiło nazwę "I Marsz Równości w Zabrzu". Choć w serwisie społecznościowym udział w nim zadeklarowało kilkadziesiąt osób, to - jak podają media - w południe na zabrzańskim placu Wolności pojawiła się... tylko jedna osoba, organizator wydarzenia, który samotnie przemaszerował wyznaczoną trasą w asyście policji.

Jak podaje portal fakty.interia.pl za relacją Eska Info, w marszu równości, który odbył się dzisiaj w południe w Zabrzu wzięła udział tylko... jedna osoba. Był nią organizator wydarzenia, który trasę marszu przeszedł w asyście policji. Na trasie marszu zebrała się również grupa kontrmanifestantów. Całe wydarzenie - trwało kilkadziesiąt minut.

Jak podaje portal "Nowin Zabrzańskich", nz24.pl, organizator miał prosić, by "nikt się do niego nie przyłączał ze względu na swoje bezpieczeństwo".

Wydarzenie "I Marsz Równości w Zabrzu" budziło kontrowersje już kilka dni temu. 

"Organizujemy I Marsz Równości w Zabrzu! Dobrze przeczytaliście i przeczytałyście - w Zabrzu! Do naszego miasta zapraszamy Was już 24 sierpnia 2019 roku, czyli w najbliższą sobotę. Spotkajmy się o 12:00 na placu Wolności. Stamtąd wyruszymy, aby rozpowszechniać miłość, równość, akceptację oraz antyfaszyzm na terenie całego Zabrza!"

- czytamy w opisie wydarzenia na Facebooku. Swoją obecność w "I Marszu Równości w Zabrzu" zadeklarowało w serwisie społecznościowym niespełna 30 osób.

Organizatorem wydarzenia jest "Tęczowe Zabrze".

Kilka dni temu od "I Marszu Równości w Zabrzu" odcięło się środowisko organizujące Paradę Równości w Warszawie. 

"Zarówno osoba organizująca, jak i forma organizacji, nie budzą naszego zaufania, a także nie są zbieżne z naszymi zasadami działania. Nie zgadzamy się również z wybranymi przez organizatora sposobami komunikacji i reprezentacji postulatów społeczności LGBT."

- czytamy we wpisie zamieszczonym na profilu facebookowym Parady Równości. Środowisko to wyraziło również obawy, że zabrzański marsz mógłby być niewłaściwie zabezpieczony.

"Ponadto osoba organizująca nijak nie jest związana z osobami czy organizacjami LGBT. Często przekręca sam skrót"

- czytamy w poście na profilu Parada Równości.

W środę na portalu natemat.pl pojawił się tekst pt. "Środowisko LGBT przestrzega przed Marszem Równości w Zabrzu. To może być prowokacja". Na profilu facebookowym organizatora sobotniego marszu - "Tęczowego Zabrza", można znaleźć post, w którym zamieszczono link do tekstu z wezwaniem do publikacji sprostowania. 

We wpisie możemy przeczytać m.in. to, że "marsz nie jest żadną prowokacją" i jest to "legalny marsz zorganizowany przez środowisko lewicy patriotycznej".

Jak wynika z zamieszczonego na profilu "Tęczowe Zabrze" wpisu, organizatorem sobotniego Marszu, obok 42-letniego Adama Grali, ma być 14-letnia dziewczynka o imieniu Vanessa. 

W czwartek na fan page'u "Tęczowego Zabrza" pojawił się post rozpoczynający się słowami:

 "Mam na imię Vanessa, mieszkam w Zabrzu. Niejednokrotnie byłam świadkiem dyskryminacji oraz przemocy słownej, więc wpadłam na pomysł, by zorganizować w moim mieście Marsz Równości".

Z wpisu wynika, że Vanessa miała zwrócić się do Grali z prośbą o pomoc w realizacji wydarzenia. Na końcu krótkiego oświadczenia czytamy:

"(...) wierzę, że przygotowaniami kolejnych marszów zajmą się już bardziej doświadczone organizacje."

W piątek po północy na profilu znalazł się skan oświadczenia, pod którym widnieje podpis Artura Grali.

"Jeśli jakieś osoby z środowiska LGBT poczuły się urażone, to niestety będą musiały to przezyć, bo ja nie mam zamiaru przepraszać za moje działania. Bardzo się ciesze że w Zabrzu są takie osoby jak Vannesa, które walczą z dyskryminacja i wykluczeniem osób LGBT i innych [pisownia oryginalna - red.]" - czytamy we fragmencie oświadczenia, w którym Grala "podpisuje się pod tym, by kolejny marsz LGBT w Zabrzu zorganizowało bardziej doświadczone organizacje".

 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, nz24.pl, fakty.interia.pl, Facebook

Tagi

Wczytuję komentarze...

Wiatrowycz zwolniony ze stanowiska szefa ukraińskiego IPN

Wołodymyr Wiatrowycz / CC BY-SA 3.0, https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=17440371

  

Rząd Ukrainy zwolnił ze stanowiska prezesa Instytutu Pamięci Narodowego tego kraju Wołodymyra Wiatrowycza, uważanego za jednego z architektów ukraińskiej polityki historycznej i uznawanego w Polsce za apologetę działalności OUN-UPA.

Wiatrowycz poinformował o zwolnieniu w środę na swoim Facebooku. Jak oświadczył, w ciągu trwającej od 2014 roku kadencji zdołał zrealizować większość postawionych sobie celów.

„Uzyskałem od premiera Ołeksija Honczaruka zapewnienie, że nie zważając na zmianę na stanowisku prezesa, Instytut zachowa status organu władzy oraz instrumentu polityki pamięci narodowej, a format i kierunki jego pracy będą kontynuowane”

- napisał.

Wiatrowycz był często krytykowany w Polsce m.in. za tezę, że konflikt polsko-ukraiński podczas II wojny światowej i w okresie powojennym, w tym ludobójstwo na Wołyniu, był konfliktem zbrojnym między polskimi i ukraińskimi formacjami podziemnymi. 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl