Warszawa dla wszystkich, czy... dla swoich?! Urzędnicze imperium w stolicy wciąż się rozrasta!

Hanna Gronkiewicz-Waltz i Rafał Trzaskowski / fot. Zbyszek Kaczmarek/Gazeta Polska

  

Hasło wyborcze Rafała Trzaskowskiego "Warszawa dla wszystkich" nabiera nowego znaczenia w świetle informacji, jakie wyszły na jaw po interpelacji radnego Dariusza Lasockiego. Okazało się, że Hanna Gronkiewicz-Waltz zostawiła w spadku Trzaskowskiemu sporą armię urzędników, w niektórych dzielnicach nawet... dwa razy większą niż przed dwoma laty. Tym samym mamy do czynienia z prawdziwą stolicą... biurokracji.

Warszawski radny Prawa i Sprawiedliwości Dariusz Lasocki postanowił sprawdzić stan administracji w poszczególnych dzielnicach. Napisał więc interpelację do prezydenta Rafała Trzaskowskiego, w której poprosił o wykazanie, jak zmieniała się liczba urzędników w ostatnich latach urzędowania Hanny Gronkiewicz-Waltz oraz na początku rządów Trzaskowskiego. 

Wnioski są szokujące! Choć zdarzają się dzielnice, w których liczba urzędników malała, na przykład Bemowo czy Praga Północ, to w innych dzielnicach panuje... potężne rozpasanie. Lasocki jako przykład podał Pragę Południe. W 2 lata zatrudnienie urzędników wzrosło tam o 100 procent - ze 181 do 361 urzędników!

Nie wiadomo, skąd takie "wzmocnienia kadrowe" właśnie w tej dzielnicy, ale kontrastuje to z prowadzeniem oszczędnej polityki administracyjnej. Trzaskowski już na samym początku swoich rządów ma poważny problem pozostawiony przez poprzedniczkę. Wystarczy tylko spojrzeć na statystyki.

Lasocki podaje też jeszcze jedną statystykę. Mianowicie, przez dwa lata liczba osób, które miały umowy cywilnoprawne w ratuszu i dzielnicach Warszawy, wzrosła o prawie 3300 osób - z 4868 osób do 8195!

Ciekawe, czy to jeszcze "Warszawa dla wszystkich" czy już "Warszawa dla swoich"...

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: twitter.com, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Koniec z hucznymi weselami! Uchwalili prawo… co można zjeść i ile osób zaprosić

Zdjęcie ilustracyjne / pxhere.com/g3gg0de/creativecommons.org/publicdomain/zero/1.0/

  

Na wspólnym posiedzeniu Rad Senatu i Izby Ustawodawczej Republiki Uzbekistanu uchwalono prawo precyzyjnie regulujące przebieg uroczystości weselnych, pogrzebowych, a także uroczystości okolicznościowych. Nowe prawo ma wejść w życie 1 stycznia 2020 r.

„Niektórzy obywatele po spędzeniu marnotrawnych i pompatycznych wesel, pożyczają pieniądze i wyjeżdżają do pracy poza republiką, aby spłacić swoje długi” – argumentowano konieczność wprowadzenia nowych przepisów.

Przemawiający stwierdzili, że w ostatnich latach w ramach uroczystości daje się zauważyć „próżność, chęć pokazania się, lekceważenie statusu społecznego innych ludzi, nadmierną rozrzutność, ignorancję tradycji i zwyczajów ludu”.

Według Narodowej Agencji Informacyjnej (UzA) zgodnie z uchwałą uroczystości rodzinne będą się odbywać tylko w ciągu jednego dnia (z wyjątkiem wydarzeń pogrzebowych) w godzinach od 6 do 23.

Pogrzeby mogą być organizowane przez maksymalnie trzy dni z nieograniczoną liczbą osób, z wyjątkiem poczęstunku. Do 200 osób będzie mogło wziąć udział w imprezach rodzinnych, a do 250 osób zostać ugoszczonych pilawem (płowem), tradycyjnym daniem z ryżu, przygotowanym z okazji tych wydarzeń.

Osoby organizujące wesela muszą poinformować o planowanym wydarzeniu organy samorządu obywateli w miejscu zamieszkania z co najmniej tygodniowym wyprzedzeniem. Są zobowiązane korzystać z maksymalnie trzech samochodów i nie używać innych pojazdów, które stanowią zagrożenie dla bezpieczeństwa publicznego.

Dokument zawiera również katalog niedozwolonych pokazów obcych tradycjom narodowym, sprzecznych z zasadami moralności i etyki. Na liście znalazły się m.in. takie wydarzenia jak: „demonstracja posagu” czy „wysyłka tac z jedzeniem”.

Debata w senacie Uzbekistanu dotycząca problemu organizacji uroczystości rodzinnych odbierana w niektórych kręgach, w tym mediach społecznościowych, jako atak na prawa człowieka. Z drugiej strony tegoroczny raport Human Rights Watch dostrzega, że po objęciu prezydentury w 2016 r. po śmierci długoletniego przywódcy Uzbekistanu, Islama Karimowa, przez prezydenta Szawkata Mirzijojewa daje się zaobserwować pewne pozytywne kroki w zakresie praw człowieka.

Dr Magdalena Sobańska z Instytutu Boyma zwraca uwagę, że tak jak Unia Europejska zmaga się konsekwencjami starzejącego się społeczeństwa, Uzbekistan musi poradzić sobie z tendencją odwrotną. Na początku br. osoby w wieku do 29. roku życia stanowiły 55 proc. populacji, do 39. roku życia aż 71 proc. W 2018 r. liczba zawartych małżeństw w Uzbekistanie przekroczyła 311 tys., podczas gdy w Polsce zaledwie 192 tys. Sobańska podkreśla, że „próba ograniczenia wydatków młodych ludzi na uroczystości weselne, jakkolwiek jest znaczącą interwencją w swobody obywatelskie, może jednak w pewien sposób redukować część z potrzeb finansowych młodego społeczeństwa związanych z zakładaniem podstawowej komórki społecznej”.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl