Ostatnie słowa Jana Olszewskiego chwytają za serce. Wspominają ministrowie Naimski i Macierewicz

śp. Jan Olszewski / Mariusz Troliński/Gazeta Polska

  

Piotr Naimski i Antoni Macierewicz byli dziś Gośćmi Wiadomości w TVP. Obaj blisko współpracowali ze zmarłym byłym premierem Janem Olszewskim. Wspominając go, politycy wskazywali na największe sukcesy jego rządu oraz postawę, która zawsze wskazywała dobrą drogę dla Polski. Macierewicz zdradził też, co Olszewski mówił przed śmiercią. Te słowa chwytają za serce.

Żelazna konsekwencja, jedwabna ręka

"Był niezwykle konsekwentny, miał bardzo twarde poglądy. Polska niepodległa była dla niego odziedziczonym poglądem. Realizował to z żelazną konsekwencją, ale jedwabną ręką. Był wielkim politykiem, chociaż nie istniały tradycyjne struktury do uprawiania polityki. Był charyzmatycznym przywódcą i autorytetem. Starsi od niego koledzy uznawali jego autorytet"

- wspominał Piotr Naimski.

Z kolei Antoni Macierewicz podkreślał jego miłość do Polski, ale także do małej ojczyzny, czyli ukochanej Warszawy.

"Był pod wpływem wielkiego autorytetu prymasa Wyszyńskiego. Znał niemal na pamięć jego kazania świętokrzyskie, miał świadomość, jaką siłą duchową jest cywilizacja chrześcijańska. Kochający Warszawę, uwielbiający spacerować po Warszawie, zawsze mający przed oczyma tę piękną Warszawę sprzed okupacji sowieckiej i niemieckiej, która była najpiękniejszym miastem w Europie"

- mówił.

Czego obecna klasa polityczna może uczyć się od Jana Olszewskiego? Obaj ministrowie nie mają wątpliwości - pracy dla Polski, wytrwałości, konsekwencji, nie poddawaniu się doraźnym korzyściom oraz geopolityki.

Nie zawodowy, ale skuteczny. Bez czarnej propagandy

Redaktor Danuta Holecka zapytała, dlaczego właściwie Jan Olszewski został wybrany na premiera, skoro nie był zawodowym politykiem.

"Wtedy poza komunistami nie było zawodowych polityków. Jan Olszewski był najwybitniejszym politykiem po drugiej wojnie światowej. Politykę wyssał z całą swoją tradycją rodzinną. On się zajmował Polską i był obrońcą Polski przez całe życie. Został wybrany na premiera, bo był tym człowiekiem, który poprzez kolejne działania mógł skupić wokół siebie najszersze grono ludzi, dającą gwarancję, że dokonają przełomu niepodległościowego w Polsce"

- odpowiedział Antoni Macierewicz.

Warto podkreślić, że rząd Olszewskiego nie miał żadnego "parasola ochronnego". A mimo to, dawał sobie radę.

"Nie było żadnego czasu ochronnego, bo rząd Olszewskiego był rządem, który postawił sobie za cel przywrócenie dążenia do pełnej niepodległości państwa polskiego. Zanegowanie tego procesu, który był w pełnym biegu, w toku, było powodem tego ogromnie silnego ataku. Olszewski wystąpił przeciwko nieuczciwej, złodziejskiej prywatyzacji, która była prowadzona pod hasłem transformacji ustrojowej. To naruszyło interesy"

- mówił Piotr Naimski.

Jakie były największe sukcesy rządu Jana Olszewskiego? Tu można by wymieniać długo.

"Rząd Olszewskiego rozpoczął urzędowanie w Boże Narodzenie 1991 roku, kiedy nie było uchwalonego budżetu. Wiosną, przy mniejszościowym rządzie, udało mu się uchwalić budżet"

- rozpoczął Naimski.

Z kolei Macierewicz dodał:

"Jan Olszewski rozpoczął rozmowy z sekretarzem generalnym NATO. Podjął tę kwestię w sposób zdecydowany na arenie międzynarodowej. Przeciwko niemu byli nie tylko członkowie SLD, ale i wielu innych, którzy wycierają sobie usta, jako obrońcy NATO. Ale wtedy kiedy trzeba było stanąć za NATO, a przeciwko Rosji, to wybierali Rosję. Jego zasługi w sferze gospodarczej, finansowej i kwestii bezpieczeństwa energetycznego były olbrzymie, ale też bezpieczeństwo związane z NATO, z bazami rosyjskimi, które wyeliminował, oraz dekomunizacji i lustracji. Dzięki jego determinacji mamy wiedzę historyczną".

Zaufanie wzbudzał także styl bycia Jana Olszewskiego. Zawsze kulturalny, emanujący dobrem. Redaktor Holecka wspominała, że nie uprawiał tzw. czarnej polityki, skupiał się na pozytywnych aspektach działania państwa.

"Czarna propaganda to wyłącznie działanie głupców, a nie polityków. Jan Olszewski nie był głupcem. Nie skupiał się na rozgrywce personalnej, ale umiał twardo negocjować. Był strategiem, dlatego też rozumiał, że rozgrywki personalne mają drugorzędne znaczenie. Uczucia osobiste nigdy nie były dla niego najważniejszym wyznacznikiem"

- podkreślił Macierewicz.

Czyja będzie Polska?

Goście Wiadomości podkreślali, że Jan Olszewski swoim życiem dał świadectwo tego, jak należy dbać o polskie interesy.

"Czyja będzie Polska? To pytanie jest ciągle ważnym pytaniem. Z tym pytaniem, jako spadkiem, zostawił nas Jan Olszewski. Taki człowiek zostawia zobowiązanie i to zobowiązanie będzie dla nas"

- powiedział Piotr Naimski.

Po czym Antoni Macierewicz, z wyraźnym wzruszeniem, przypomniał ostatnie słowa, jakie Jan Olszewski mówił, gdy już walczył z chorobą.

"Nie jestem w obowiązku, żeby się poddawać - to zdanie, które przed śmiercią powtarzał. To świadczy o jego determinacji"

- zakończył.

 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: TVP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Spora pomyłka brytyjskich linii lotniczych. Samolot, który leciał do Niemiec, wylądował w Szkocji

Zdjęcie ilustracyjne / By Lasse Fuss - Own work, CC BY-SA 3.0, https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=17982603

  

Brytyjskie linie lotnicze British Airways (BA) przeprosiły za pomyłkę, w wyniku której samolot, który miał rozkładowo polecieć do Duesseldorfu w Niemczech, wylądował... w szkockim Edynburgu.

BBC informuje, że najprawdopodobniej załoga, która przyszła w poniedziałek do pracy, błędnie zasugerowała się dokumentami z poprzedniego dnia, kiedy ten samolot leciał do stolicy Szkocji. Pasażerowie nie kryli zaskoczenia, kiedy po wylądowaniu piloci powitali ich w Edynburgu.

Połączenie z londyńskiego lotniska City było wykonywane na zlecenie BA przez niemiecką firmę WDL Aviation. Operator podkreślił, że "w żadnym momencie bezpieczeństwo pasażerów nie było narażone na niebezpieczeństwo", i potwierdził, że "po niezamierzonym postoju w Edynburgu pasażerowie (...) dolecieli do Dusseldorfu".

Samolot doleciał do Duesseldorfu z niespełna czterogodzinnym opóźnieniem. Linie BA przeprosiły pasażerów. 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl