Wczoraj okazało się, że rachunek Hanny Gronkiewicz-Waltz za lipiec 2017 r. za telefon służbowy i inne mobilne urządzenia wyniósł prawie… 50 tysięcy złotych – a dokładnie 48981,42 zł. Do informacji dotarł portal tustolica.pl, który wskazuje, że to nie pierwszy wielotysięczny rachunek prezydent Warszawy.W czerwcu 2016 r. jego wysokość wyniosła  22 431,30 zł. Zapłaci za to oczywiście podatnik.

Od dłuższego czasu wszyscy wiemy, że pani prezydent i jej administracja mają bardzo lekką rękę do pieniędzy. Nie traktują tych pieniędzy jak swoich, jak środków publicznych – w ich rozumieniu chyba środki budżetowe są niczyje i można je wydawać lekką ręką na byle co
– ocenił radny Oskar Hejka.

Przypomniał jak „działa” PO w Warszawie na przykładzie większego kalibru.

To pokazuje podejście, na przykład w małej skali, przysłowiowe telefony, gdzie rachunek może wynieść tak olbrzymie kwoty. Ale pójdźmy w drugą stronę, w większą skalę. Inwestycje miejskie, czy warszawska reprywatyzacja pokazują, że tam nikt nie liczy z publicznym groszem
– powiedział nam warszawski radny PiS.

Przypomniał, że za czasów prezydentury Hanny Gronkiewicz-Waltz w stołecznym ratuszu wypłacono 1,230 mld zł za niezwrócone w naturze nieruchomości. Za czasów Prawa i Sprawiedliwości było to tylko 22 mln zł.

Powiem szczerze, mnie to nie dziwi. Jeżeli ktoś potrafił wydać na odszkodowania w ramach reprywatyzacji ponad 1,2 miliarda złotych, a w audycie, zrobionym przez ratusz, ocenia, że około 60 procent tej reprywatyzacji to „lipa”, to można powiedzieć, że co najmniej 700 milionów złotych zostało wypłacone niezgodnie z zasadami. To co tam jakiś telefon za 50 tysięcy złotych…
– dodał.

Internauci drwili, że wykupują abonamenty za 30 zł czy 50 zł miesięcznie, a tam nielimitowane rozmowy, smsy, mmsy, dostęp do internetu...

Oskar Hejka widzi jedno rozwiązanie.

Moja rada dla warszawskiego ratusza: podać się do dymisji. Cały gabinet, razem z panią prezydent powinien już dawno podać się do dymisji i przestać się kompromitować. Rada dla wyborców: nie głosujcie na Platformę, bo jak tak dalej pójdzie, to puszczą nas wszystkich z torbami
– powiedział.