Portal tustolica.pl poprosił warszawski ratusz o przedstawienie kosztów rozmów telefonicznych i innych usług telekomunikacyjnych, z których korzystali prezydent Warszawy oraz jej zastępcy. Odpowiedź z ratusza mocno zadziwił redakcję.

Okazało się bowiem, że rachunek Hanny Gronkiewicz-Waltz za lipiec 2017 r. wyniósł prawie... 50 tysięcy złotych – a dokładnie 48981,42 zł. To nie pierwszy wielotysięczny rachunek HGW – w czerwcu 2016 r. jego wysokość wyniosła  22 431,30 zł. Zapłaci za to oczywiście podatnik.

W przesłanej redakcji portalu odpowiedzi, ratusz zaznaczył, że "różnice w wysokości obciążeń w poszczególnych miesiącach wynikają z dodatkowych opłat roamingowych, naliczanych w związku z odbywanymi delegacjami zagranicznymi (...) Stawki za usługi telekomunikacyjne w roamingu poza obszarem UE, np. USA czy Izrael są znacznie wyższe niż stawki za korzystanie z tożsamych usług w krajach UE".