Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Polska

"Rzeczpospolita" przeprasza Hołownię i usuwa tekst Nizinkiewicza. Reaguje też Naczelna Izba Lekarska

Jako redaktor naczelny „Rzeczpospolitej” przepraszam Szymona Hołownię oraz Czytelników za publikację, która nie powinna mieć miejsca - napisał Michał Szułdrzyński. Burzę rozpętał Jacek Nizinkiewicz, który ujawnił chorobę, z którą boryka się założyciel Polski 2050.

Dziennikarz "Rzeczpospolitej", Jacek Nizinkiewicz, w artykule "Depresja to choroba wszystkich. Politycy nie są wyjątkiem" podał informacje dotyczące stanu zdrowia Szymona Hołowni. 

„Szymon Hołownia od miesięcy zmaga się z depresją. Z kilku niezależnych źródeł wiadomo, że od miesięcy leczy się, stąd też jego ograniczona obecność medialna i publiczna” - ogłosił Nizinkiewicz. Zareagował sam Hołownia, zarzucając dziennikarzowi sprzedanie prywatności w celu dobrego zarobku.

W odpowiedzi na oświadczenie polityka, redakcja usunęła ze swoich stron artykuł Nizinkiewicza. Ponadto głos zabrał redaktor naczelny dziennika.

„To nasz błąd. Nie usprawiedliwia nas intencja, by w Międzynarodowym Dniu Walki z Depresją podjąć ten ważny problem i napisać, że problemy ze zdrowiem psychicznym mogą dotyczyć również osób z pierwszych stron gazet. Jako redaktor naczelny „Rzeczpospolitej” przepraszam Szymona Hołownię oraz Czytelników za publikację, która nie powinna mieć miejsca. Wyciągamy z tej sytuacji wnioski, by zapobiec podobnym błędom w przyszłości. Marszałka Szymona Hołownię przeprosiłem już osobiście

- napisał Michał Szułdrzyński.

W publikacji wcześniej nic złego nie dostrzegał jej autor. Nizinkiewicz powiedział w rozmowie z Onetem, że „samego Hołowni dotyczyły w artykule trzy zdania”, stąd - jak konkludował – tekst… nie był poświęcony temu konkretnemu politykowi.

„Informacje dotyczące stanu zdrowia winny pozostawać pod szczególną ochroną”

Artykuł jednoznacznie skrytykowała Naczelna Izba Lekarska.

„Takie działanie nigdy nie powinno mieć miejsca, a informacje dotyczące stanu zdrowia winny pozostawać pod szczególną ochroną. NIL ubolewa, że do ujawnienia takich danych doszło w Światowym Dniu Depresji, który powinien być dniem edukacji zdrowotnej i uwrażliwienia na jak najszybsze sięganie przez pacjentów po dostępne środki terapeutyczne, nie zaś okazja do upubliczniania szczególnie wrażliwych danych zdrowotnych” - czytamy w oświadczeniu.

Poniżej pełna treść oświadczenia:

Źródło: niezalezna.pl, X

Wesprzyj niezależne media

W czasach ataków na wolność słowa i niezależność dziennikarską, Twoje wsparcie jest kluczowe. Pomóż nam zachować niezależność i kontynuować rzetelne informowanie.

* Pola wymagane