Tusk odmówił Rosjanom ochrony ambasady. Posłowie PiS: to prowokacja

Jacek Liziniewicz

Dziennikarz „Gazety Polskiej” oraz „Gazety Polskiej Codziennie”. W \"GP\" kieruje działem dotyczącym tematyki środowiska.

Kontakt z autorem

Wojciech Mucha

Dziennikarz, reporter i publicysta mediów związanych ze Strefą Wolnego Słowa (od 2011 r.).

Kontakt z autorem

  

Siergiej Ławrow, minister spraw zagranicznych Federacji Rosyjskiej, odsłonił kulisy prowokacji podczas Marszu Niepodległości. – Prosiliśmy o wzmocnienie ochrony, jednak odpowiedziano nam, że wszystko będzie w porządku. A było zupełnie inaczej – stwierdził Ławrow. – To kolejny dowód na to, że 11 listopada mieliśmy do czynienia z polityczną prowokacją, wymierzoną w PiS – powiedział „Gazecie Polskiej Codziennie” Witold Waszczykowski, były minister spraw zagranicznych.

Zdaniem Witolda Waszczykowskiego, byłego ministra spraw zagranicznych i byłego szefa Biura Bezpieczeństwa Narodowego, to polskie władze odpowiadały za zabezpieczenie ambasady. – Władze same odpowiadają za sprokurowanie tego incydentu. Na Polsce spoczywa obowiązek zapewnienia bezpieczeństwa ambasadom. W naszym interesie było, aby dyplomatom nawet włos z głowy nie spadł – twierdzi Waszczykowski, dla którego to, co się stało, było prowokacją wymierzoną w PiS. – Władze musiały przewidzieć, że może dojść do incydentów. Zapewne sądzono, że będzie można dopisać te incydenty do opozycji, w tym również do PiS, aby pokazać nas jako polityków, którzy jak dojdą do władzy, to będą prowokowali Rosję i prowadzili do niepokojów w naszych relacjach – twierdzi Waszczykowski, który podkreśla, że zamysł został „przejrzany przez władze Prawa i Sprawiedliwości”.

Byłemu szefowi MSZ wtóruje Tomasz Kaczmarek, poseł PiS, zasiadający w sejmowej komisji spraw wewnętrznych. – Minister Sienkiewicz jeszcze przed zamieszkami wyrażał ubolewanie, że PiS nie chce poddać się konfrontacji [przypomnijmy, że m.in. w obawie przed prowokacją obchody przeniesiono do Krakowa, gdzie odbyły się bez przeszkód] – twierdzi Kaczmarek, którego zdaniem wypowiedź wskazywała na to, że zabezpieczenie marszu i wszystko, co było z nim związane to „szyta grubymi nićmi prowokacja”. Były agent CBA ujawnia również, że 11 listopada doszło do awarii systemów łączności między oddziałami policji: – To powtórka z Euro 2012 – powiedział. Zdaniem Kaczmarka słowa Ławrowa kompromitują rząd na arenie międzynarodowej. – Ambasada wymaga szczególnej ochrony. Sprawa kompromituje ministra Sienkiewicza, który powinien utracić swoje stanowisko – twierdzi poseł PiS.


 

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: Gazeta Polska Codziennie

Udostępnij


Wczytuję komentarze...

TO JUŻ PEWNE: Pomnik Wdzięczności Żołnierzom Armii Radzieckiej zniknie z Warszawy!

/ By Adrian Grycuk - Praca własna, CC BY-SA 3.0 pl, https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=37156439

  

Jeszcze w tym roku pomnik wdzięczności żołnierzom Armii Radzieckiej zniknie z krajobrazu Warszawy! Zapowiedział to Mariusz Burkacki ze stołecznego Zarządu Zieleni. Elementy pomnika trafią do muzeum w Podborsku.

Jak poinformował Burkacki, pomnik Wdzięczności Żołnierzom Armii Radzieckiej miał być przekazany do Muzeum Historii Polski, ale okazało się, że nie ma tam dla niego miejsca. "Potem był pomysł, żeby trafił do mauzoleum żołnierzy radzieckich w Warszawie przy ul. Żwirki i Wigury, ale ostatecznie nie bierzemy tego pod uwagę" - podkreślił w rozmowie z PAP.

"Doszliśmy do porozumienia z IPN. Jeszcze w tym roku zdemontujemy i przekażemy im ten pomnik" - powiedział Burkacki. Dodał, że Zarząd Zieleni, który odpowiada za demontaż i transport pomnika, uzyskał już zgodę konserwatora zabytków na działania. Teraz będzie szukał wykonawcy, który zdemontuje pomnik i przekaże go pomnik IPN. "Z tego, co wiem, elementy pomnika zostaną przekazane do szczecińskiego IPN i będą stanowiły stałą ekspozycję w muzeum w Podborsku koło Szczecina" - dodał.

Pomnik, który stoi w warszawskim Parku Skaryszewskim od 1968 roku, nie stanowi - zdaniem Burkackiego - integralnej części parku. "Teraz robimy tam prace rewitalizacyjne, więc to dobra okazja, żeby zająć się przeniesieniem monumentu" - podkreślił.

Jak poinformowała PAP asystent prasowa IPN w Szczecinie Magdalena Ruczyńska, w Muzeum Zimnej Wojny w Podborsku ma powstać m.in. wystawa edukacyjna przygotowana przez IPN, której misją będzie "pokazanie pełnego obrazu działalności propagandowej władz Polski Ludowej w sferze upamiętnień, czyli m.in. pomników, kopców, obelisków, kolumn, rzeźb, posągów, popiersi, kamieni pamiątkowych, płyt i tablic pamiątkowych, napisów i znaków, a także pomnikowych sprzętów wojskowych".

"Na ekspozycję składać się mają przede wszystkim oryginalne upamiętnienia lub ich elementy, ale także opatrzone komentarzem historycznym dokumenty i fotografie związane m.in. z ich budową, odsłonięciem czy organizowanymi przy nich propagandowymi uroczystościami" - dodała Ruczyńska. To właśnie tam mają trafić elementy pomnika z warszawskiego parku.

Do ekspozycji w Podborsku IPN wykorzysta dawny magazyn sowieckiej broni atomowej. W czasach PRL był ściśle tajny i szczególnie chroniony, o jego istnieniu wiedziało tylko kilkanaście osób. Obiekt wybudowali w latach 1967-1969 polscy żołnierze i w 1970 r. został przekazany stronie radzieckiej. Kompleks nosił kryptonim 3001. Na ekspozycję, jaką zaplanował IPN, przeznaczono 300 hektarów.

Utworzenie specjalnego miejsca dla sowieckich upamiętnień, m.in. tzw. pomników wdzięczności Armii Czerwonej, IPN zapowiadał już na początku 2016 r.

 

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl