Premierzy Polski i Wielkiej Brytanii, Donald Tusk i Keir Starmer podpisali w środę w Londynie traktat o partnerstwie w zakresie bezpieczeństwa i obronności. Podobny traktat (o wzmocnionej współpracy i przyjaźni) Polska podpisała rok temu w Nancy z Francją.
Bez konsultacji ws. Wielkiej Brytanii
Rząd nie konsultował się z ośrodkiem prezydenckim ws. podpisywanego w środę w Londynie traktatu z Wielką Brytanią – przekazał w środę szef Biura Polityki Międzynarodowej Marcin Przydacz.
Wysyłałem pisma do strony rządowej, żeby nam przedstawiono dokumenty, treści, jak wygląda stan negocjacji. Dostałem jednostronicową informację. Przyszli do mnie brytyjscy dyplomaci, mówiąc że wiemy, że pod traktatem musi się podpisać prezydent. Stwierdzili: będziemy z wami współpracować, rozmawiać, bo chcemy, żeby ten traktat był podpisany. Nie odbyła się żadna rozmowa, nie przyszedł ani premier, ani żaden z ministrów do prezydenta, czy do mnie
– relacjonował Przydacz.
Pominięty Prezydent
Przed nami kolejne porozumienie obronne. Z Niemcami. Ambasador Niemiec w Polsce poinformował, że Berlin i Warszawa podpiszą je17 czerwca.
Dyplomata wyjaśnił, że trwają negocjacje, ale porozumienie ma stworzyć ramy prawne dla „już świetnej współpracy w obszarze obronnym”.
Data podpisu nie jest przypadkowa. 17 czerwca 1991 roku kanclerz Helmut Kohl i polski premier Jan Krzysztof Bielecki podpisali traktat o dobrym sąsiedztwie i przyjaznej współpracy między Niemcami a Polską.
Decyzja o podjęciu prac nad przygotowaniem nowej umowy została podjęta przez ministrów obrony Polski i Niemiec w trakcie spotkania w Berlinie 1 grudnia zeszłego roku zrealizowanego w ramach konsultacji międzyrządowych. Prace były prowadzone przez grupę ekspertów reprezentującą oba resorty obrony.
Umowa o współpracy w dziedzinie obronności z Niemcami zostanie podpisana z kompletnym pomięciem prezydenta. Żadnych informacji od polskiego rządu o szczegółach negocjacji, ani przyszłej treści dokumentu nie otrzymał, ani Karol Nawrocki, ani Kancelaria Prezydenta. Potwierdziliśmy tę informację w Pałacu Prezydenckim.
Szczegóły umowy
Porozumienie z Niemcami ma być bardziej szczegółowe niż umowy z Francją i Wielką Brytanią. Według „przecieków” opisuje wzmocnienie współpracy wywiadowczej i i wymianę strategicznych informacji. Będzie też w niej mowa o pogłębieniu współpracy logistycznej i „wspólnej infrastrukturze”. Jako priorytet mają być w niej zarysowane wspólne projekty technologiczne.
Głównymi argumentami dla zmian były zmiana sytuacji bezpieczeństwa w Europie, szczególnie na wschodniej flance NATO i regionie Morza Bałtyckiego, realizacja współpracy wojskowej w nowych obszarach, co wynika z wyzwań związanych z zagrożeniami hybrydowymi oraz dynamicznego rozwoju nowych technologii i systemów uzbrojenia
– twierdzi MON, w odpowiedzi na nasze pytania.
Dokument ma mieć kształt umowy międzyrządowej, a nie umowy międzynarodowej ( jak w przypadku traktatu). To powoduje, że nie musi być – jak w wypadku np. Wielkiej Brytanii – podpisana przez prezydenta.
Celowo obniżono rangę tego porozumienia, żeby mieć słaby, ale pretekst, że prezydent nie musiał być o nim szczegółowo informowany. Musiał być. Dokument dotyczy kluczowych spraw. Musi o nich wiedzieć z wyprzedzeniem zwierzchnik Sił Zbrojnych
– twierdzą w rozmowie z nami najważniejsze osoby w Pałacu Prezydenckim.