To będzie prawdziwa rewolucja. Do tej pory zarabiali Niemcy. „My tę filozofię zmieniliśmy”

Zdjęcie ilustracyjne / Wikimedia Commons/ThePixelman/CC0

  

CPK to nie tylko port lotniczy. - Ta inwestycja będzie dla nas ogromną szansą – mówił wczoraj premier Morawiecki. Mariusz Błaszczak w „Sygnałach dnia” radiowej "Jedynki" zauważył, że przez lata była stosowana taka filozofia, iż pasażerowie z Polski mieli być przewożeni do Berlina, w związku z czym zarabiali na tym Niemcy. - My tę filozofię zmieniliśmy – ocenił minister.

CPK to „dla nas jest ogromna szansa”, bo „ w tej części Europy brakuje takiego hubu komunikacyjnego, lotniczego również" – mówił premier Mateusz Morawiecki.

Tutaj życie pokazuje, że zwykle, przy tak dynamicznym rozwoju lotnictwa cywilnego, jaki u nas jest prognozowany (...) bardzo potrzebny jest Centralny Port Komunikacyjny
 - powiedział.

Dziś o tę kwestię pytany był szef MON, Mariusz Błaszczak.

To jednak chodzi o ruch cywilny, tu chodzi o ruch transatlantycki. Tu chodzi o inną filozofię podejścia transportu cywilnego. Przez lata była stosowana taka filozofia, że na terenie naszego kraju jest wiele małych lotnisk i one łączą nas z lotniskami przesiadkowymi na zachodzie, szczególnie w Niemczech. W kontekście budowy portu lotniczego pod Berlinem, to właśnie ten system miał tak funkcjonować. Pasażerowie z Polski są przewożeni do Niemiec i z Niemiec lecą do Azji, Ameryki, Australii, gdziekolwiek sobie życzą, a więc zarabiają Niemcy, operatorzy lotniska pod Berlinem. My tę filozofię zmieniliśmy. Zależy nam na tym, aby pieniądze pozostawały w Polsce, stąd CPK, skomunikowany także jeżeli chodzi o szlaki komunikacyjne lądowe, a więc przecięcie autostrad, szlaki komunikacyjne kolejowe. To jest ten pomysł

– powiedział minister.

CZYTAJ WIĘCEJ: Do czyjej bramki on strzela? Trzaskowski o CPK i lotnisku w… Berlinie. WIDEO

Szef MON pytany był także o to, czy w Polsce będą stałe bazy armii Stanów Zjednoczonych. Odparł: "ubiegamy się o to".

Jest to ważne dla naszego bezpieczeństwa, dla bezpieczeństwa Polski i Polaków i dla bezpieczeństwa międzynarodowego - podkreślił. - Jeżeli patrzymy na potencjał armii poszczególnych państw, to potencjał armii Stanów Zjednoczonych jest realny, a potencjał armii innych państw europejskich wchodzących w skład NATO jest różny. A nam zależy na bezpieczeństwie Polski, to jest nasz priorytet. Robimy wszystko, żeby bezpieczeństwo Polski było realne

- podkreślił Błaszczak.

Szef MON zwrócił uwagę, że bezpieczeństwo jest ważne "chociażby dla rozwoju gospodarczego" Polski.

Jeżeli nie będzie poczucia bezpieczeństwa, nie będzie rozwoju - przekonywał.

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP, 300polityka.pl

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Tragedia w Genui - przed problemami ostrzegał sam projektant mostu. Media ujawniły ważny raport

/ twitter.com/screenshot

  

39 lat temu projektant mostu w Genui Riccardo Morandi ostrzegał przed jego korozją z powodu wpływu morza i zatrucia środowiska. W ujawnionym raporcie pisał: "Wcześniej czy później, być może już za kilka lat, konieczne będzie usunięcie wszelkich śladów rdzy".

Pięć dni po wtorkowej katastrofie wiaduktu, w której zginęły 43 osoby, włoskie media przytoczyły dokument opracowany przez inżyniera Morandiego w 1979 roku, a więc 12 lat po tym, gdy zbudował gigantyczny most w stolicy Ligurii.

Architekt wskazywał w nim na konieczność zastosowania iniekcji z żywicy epoksydowej, by usunąć rdzę i zalecał następnie pokrycie powierzchni elastomerami o "bardzo wysokiej odporności chemicznej".

Wskazówki te zawarł w swoim opracowaniu pt. "Długoterminowe działania na wiaduktach poddanych ciężkiemu ruchowi, usytuowanych w bardzo trudnym środowisku".

Morandi położył nacisk na to, że konstrukcja poddana jest działaniu wiatru od morza, które znajduje się w odległości zaledwie kilometra od mostu oraz powietrza o wysokiej zawartości soli, które miesza się z dymem z kominów huty.

- Zewnętrzna powierzchnia struktury, przede wszystkim fragmentów zwróconych ku morzu, a zatem bezpośrednio atakowanych przez kwaśny dym z kominów, zaczyna ukazywać skutki działania zjawisk pochodzenia chemicznego

 - ostrzegł konstruktor wiaduktu, który zmarł w 1989 roku. Prawie 40 lat temu stwierdził on utratę odporności betonu na powierzchni.

W opracowanym raporcie Morandi napisał też o konieczności ochrony betonowej nawierzchni, by zwiększyć jej odporność chemiczną i mechaniczną.

Szef specjalnej komisji powołanej po katastrofie przez Ministerstwo Infrastruktury i Transportu Roberto Ferrazza powiedział po inspekcji w rejonie gruzowiska, że doprowadziła do niej prawdopodobnie "seria współistniejących przyczyn".

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl