Finał sporu o pomnik św. Jana Pawła II we Francji. „Przyniesie to pokój miastu”

/ youtube.com/Ploermel TV

  

Pomnik Jana Pawła II w Ploermel, zwieńczony krzyżem nad arkadą, w której stoi papież, który tak bardzo oburzył laicką Francję, przeniesiono dziś na teren prywatny. Laickich Francuzów raził krzyż, na którego umieszczanie w miejscach publicznych nie zezwala prawo z 1905 roku. W obronę pomnika św. Jana Pawła II zaangażowała się Polonia, w tym licznie członkowie Klubów "Gazety Polskiej".

Pomnik przeniesiono dźwigiem o około 30 metrów i teraz monument znajduje się na terenie prywatnym należącym do gimnazjum katolickiego Sacre Coeur. Będzie go widać z przestrzeni publicznej, ale nie będzie stał już na gruncie miejskim. O przeniesieniu pomnika zdecydowali radni Ploermel, gdy Rada Stanu nakazała usunięcie z niego krzyża.

Jest to kulminacja, przestrzeganie francuskiego prawa, poszanowanie sekularyzmu i decyzja Rady Stanu – powiedział AFP proboszcz parafii w Ploermel ksiądz Christophe Guegan.

Wyraził nadzieję, że "przyniesie to pokój miastu".

Rada Stanu, najwyższy we Francji sąd administracyjny, nakazał w październiku 2017 roku usunięcie krzyża wieńczącego pomnik. Decyzję podjęto na podstawie obowiązującej we Francji od 1905 roku ustawy o rozdziale Kościoła od państwa, zabraniającej "stawiania lub umieszczania jakichkolwiek symboli religijnych na pomnikach lub w miejscach publicznych".

Merostwo 9-tysięcznego Ploermel dostało wówczas pół roku na dopilnowanie, żeby krzyż zniknął z monumentu. Polecenie to wzbudziło żywe reakcje i protesty wielu francuskich katolików oraz Polaków. Na ten temat wypowiadała się m.in. ówczesna premier Beata Szydło, która wspominała o ewentualnym przeniesieniu rzeźby do Polski.

CZYTAJ WIĘCEJ: Rząd chce ocalić pomnik św. Jana Pawła II. "Zaproponujemy przeniesienie go do Polski"

Władze Ploermel w marcu uzgodniły z diecezją w Vannes, że odstąpią jej pomnik papieża za kwotę 20 tys. euro. Koszty przeniesienia 30-tonowego pomnika o wysokości 7,5 metra, szacowane na ok. 100 tys. euro, wzięły na siebie władze diecezji, apelując do wiernych o datki na ten cel.

Spór "o krzyż" wieńczący pomnik papieża trwał od samego początku, kiedy ustawiono go w Ploermel. Pomnik autorstwa rosyjskiego rzeźbiarza gruzińskiego pochodzenia Zuraba Ceretelego stanął w bretońskim miasteczku w grudniu 2006 roku, w 101. rocznicę rozdziału państwa francuskiego od Kościoła.

Ustawa z 9 grudnia 1905 roku wprowadziła rygorystyczny rozdział, potępiony w encyklice "Vehementer nos" papieża Piusa X z lutego 1906 roku, co pociągnęło za sobą opowiedzenie się po stronie Kościoła znacznej części prawicy francuskiej.

Rzeźba ukazuje Jana Pawła II pod łukiem zwieńczonym krzyżem. Rozwiązanie to nawiązuje do łuku tęczowego (tęczy), która w romańskich i gotyckich kościołach oddziela nawę główną od prezbiterium i najczęściej zwieńczona jest krucyfiksem.

W obronę pomnika św. Jana Pawła II zaangażowała się Polonia, w tym licznie członkowie Klubów "Gazety Polskiej".

 

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Tragedia w Genui - przed problemami ostrzegał sam projektant mostu. Media ujawniły ważny raport

/ twitter.com/screenshot

  

39 lat temu projektant mostu w Genui Riccardo Morandi ostrzegał przed jego korozją z powodu wpływu morza i zatrucia środowiska. W ujawnionym raporcie pisał: "Wcześniej czy później, być może już za kilka lat, konieczne będzie usunięcie wszelkich śladów rdzy".

Pięć dni po wtorkowej katastrofie wiaduktu, w której zginęły 43 osoby, włoskie media przytoczyły dokument opracowany przez inżyniera Morandiego w 1979 roku, a więc 12 lat po tym, gdy zbudował gigantyczny most w stolicy Ligurii.

Architekt wskazywał w nim na konieczność zastosowania iniekcji z żywicy epoksydowej, by usunąć rdzę i zalecał następnie pokrycie powierzchni elastomerami o "bardzo wysokiej odporności chemicznej".

Wskazówki te zawarł w swoim opracowaniu pt. "Długoterminowe działania na wiaduktach poddanych ciężkiemu ruchowi, usytuowanych w bardzo trudnym środowisku".

Morandi położył nacisk na to, że konstrukcja poddana jest działaniu wiatru od morza, które znajduje się w odległości zaledwie kilometra od mostu oraz powietrza o wysokiej zawartości soli, które miesza się z dymem z kominów huty.

- Zewnętrzna powierzchnia struktury, przede wszystkim fragmentów zwróconych ku morzu, a zatem bezpośrednio atakowanych przez kwaśny dym z kominów, zaczyna ukazywać skutki działania zjawisk pochodzenia chemicznego

 - ostrzegł konstruktor wiaduktu, który zmarł w 1989 roku. Prawie 40 lat temu stwierdził on utratę odporności betonu na powierzchni.

W opracowanym raporcie Morandi napisał też o konieczności ochrony betonowej nawierzchni, by zwiększyć jej odporność chemiczną i mechaniczną.

Szef specjalnej komisji powołanej po katastrofie przez Ministerstwo Infrastruktury i Transportu Roberto Ferrazza powiedział po inspekcji w rejonie gruzowiska, że doprowadziła do niej prawdopodobnie "seria współistniejących przyczyn".

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl