Francja
Lewica i prawica chce odwołania rządu we Francji. Parlament obronił premiera
Niższa izba parlamentu Francji, Zgromadzenie Narodowe, odrzuciła w piątek dwa wnioski o wotum nieufności wobec rządu, złożone przez partie opozycji: lewicową Francję Nieujarzmioną (LFI) i prawicowe Zjednoczenie Narodowe (RN). Do przyjęcia wniosku LFI zabrakło 19 głosów.
Inni walczą i odłożyli głosowanie w sprawie Mercosuru. A Tusk? Już całkiem poddał sprawę
Podpisanie umowy handlowej między UE i blokiem państw Mercosuru zostanie odłożone do stycznia, o czym przewodnicząca Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen poinformowała szefów państw i rządów na szczycie w Brukseli - podały wieczorem dwa unijne źródła. Tymczasem Donald Tusk już jest zadowolony z umowy, mimo iż zapowiadał, że będzie z umową walczył.
Będzie zmiana w Pałacu Elizejskim? "Prawica we Francji zostawia konkurencję daleko w tyle"
Cała scena polityczna, na lewo od Zjednoczenia Narodowego (RN), jest silnie rozdrobniona. Panują wieczne kłótnie. Kandydat żadnego z ugrupowań nie jest w stanie realnie odskoczyć pozostałym. W warunkach politycznego chaosu, który trwa nad Sekwaną od blisko dwóch lat, Zjednoczenie Narodowe, ze swoim liderem Jordanem Bardellą, skutecznie kreuje narrację, że jedyna szansa na stabilność we Francji to oddanie im władzy. Widać to w tym i poprzednich sondażach, gdzie progres Bardelii jest zauważalny – mówi portalowi Niezależna.pl Kacper Kita, publicysta Nowego Ładu, ekspert ds. Francji.