Rząd chce ocalić pomnik św. Jana Pawła II. "Zaproponujemy przeniesienie go do Polski"

/ leparisien.fr/printscreen

  

Rząd podejmie starania, by "ocalić od ocenzurowania" pomnik papieża Jana Pawła II we Francji. - Zaproponujemy przeniesienie go do Polski, o ile będzie zgoda francuskich władz i społeczności lokalnej - powiedziała premier Beata Szydło w rozmowie z Państwową Agencją Prasową.

Chodzi o pomnik Jana Pawła II w gminie Ploermel w Bretanii. Postanowieniem Rady Stanu z posągu ma zostać usunięty krzyż.

CZYTAJ WIĘCEJ: „Jan Paweł II skazany na utratę krzyża”

Ponieważ krzyż to znak religijny lub godło w rozumieniu art. 28 ustawy z 9 grudnia 1905 r., jego obecność w miejscu publicznym jest sprzeczna z prawem - napisano w oświadczeniu Rady Stanu.

Premier Beata Szydło zapewniła, że polski rząd podejmie starania, by "ocalić od ocenzurowania" pomnik papieża Polaka.

- Jan Paweł II mówił, że historia uczy, że demokracja bez wartości przemienia się w jawny lub zakamuflowany totalitaryzm - przypomniała premier.

Nasz wielki Polak, wielki Europejczyk jest symbolem chrześcijańskiej, zjednoczonej Europy. Dyktat politycznej poprawności - laicyzacji państwa - wprowadza miejsce dla wartości, które są nam obce kulturowo, które prowadzą do sterroryzowania codziennego życia Europejczyków - podkreśliła Szydło.

- Polski rząd podejmie starania, by pomnik naszego rodaka ocalić od ocenzurowania i zaproponujemy, aby przenieść go do Polski, o ile będzie zgoda francuskich władz i społeczności lokalnej - zapowiedziała szefowa rządu.

CZYTAJ WIĘCEJ: To jest Francja! Sąd nakazał usunąć krzyż z pomnika Jana Pawła II

Pomnik stoi w Ploermel od 2006 r. i według dziennika "Le Figaro" od początku był przedmiotem kontrowersji. Nie chodziło jednak o sam pomnik, lecz o jego element - krzyż.

Postanowienie Rady Stanu, stanowi potwierdzenie werdyktu sądu administracyjnego w Rennes z 2015 r., który powołał się na obowiązującą we Francji od 1905 r. ustawę o rozdziale Kościoła od państwa. Decyzja jest ostateczna i nie podlega zaskarżeniu.

Na usunięcie krzyża władze Ploermel mają sześć miesięcy. Jeśli tego nie dokonają, cały pomnik będzie musiał zniknąć z przestrzeni publicznej.

Jak podało "Le Figaro", mer Ploermel Patrick Le Diffon rozważa inne rozwiązanie, czyli zmianę klasyfikacji miejsca, w którym stoi pomnik, tak by formalnie nie był to teren publiczny.

Pomnik jest dziełem pochodzącego z Gruzji rosyjskiego rzeźbiarza Zuraba Ceretelego. Monument, jako integralne dzieło, jest chroniony jako własność intelektualna autora. 

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Padło pytanie do Trzaskowskiego: "czy może spojrzeć w lustro"

Rafał Trzaskowski / Zbyszek Kaczmarek/Gazeta Polska

  

Rafał Trzaskowski, kandydat PO na prezydenta Warszawy, stwierdził, że gdy wygrają kolejne wybory, „to [środki unijne - red.] będą odmrożone". Poseł Adam Andruszkiewicz ocenił, że polityk PO występuje przeciwko własnej rodzinie, Polsce. – Dogaduje się w Brukseli, by grozić części Polakom, że jeżeli na niego nie zagłosują, to nie dostaną pieniędzy z Unii Europejskiej – powiedział w rozmowie z niezalezna.pl poseł Wolnych i Solidarnych.

Polityk Platformy Obywatelskiej gościł wczoraj rano w Radiu Zet. Trzaskowski mówiąc o sporze z Brukselą dotyczącym praworządności, szczególnie w kontekście przyszłego unijnego budżetu, wskazywał na fakt "mrożenia" pieniędzy przez UE.

Z kolei dziś poseł Platformy miał być gościem w programie "Poranek Siódma9" w Radiu Warszawa i Radio Nadzieja. Wywiad jednak nagle odwołano. Pod pretekstem rzekomo porannej konferencji Trzaskowskiego. Ale takiej nie było...

Mam nadzieję, że pan Trzaskowski zaczął się wstydzić samego siebie. On powinien mieć problemy, żeby w lustro w ogóle spojrzeć. Dobrze byłoby, żeby się schował i nie pokazywał

– powiedział nam poseł Andruszkiewicz.

Zaznaczył, że działania Trzaskowskiego nie licują z powagą prezydenta miasta, a w wyścigu o takie stanowisko startuje.

Uważam, że jest to człowiek niegodny tego, by startować na urząd prezydenta miasta stołecznego Warszawy, on powinien zrezygnować z kandydowania, nie prowadzić rozmów i debat

– ocenił nasz rozmówca.

Moim zdaniem należy zastanowić nad tym, czy nie powinniśmy otworzyć w końcu  paragrafu zdrady dyplomatycznej. On jawne zawiera „deale” (umowa – red.) przeciwko Polakom. Daje taki wybór: „albo pan na mnie głosuje i ja wygrywam, a jeśli nie, to ja zrobię wszystko, aby Polakom zabrać pieniądze z  Unii Europejskiej”. To jest skandal

– zakończył poseł Andruszkiewicz.

Co zrobił Trzaskowski? Zwołał w końcu konferencję i postawił PiS warunki.

Źródło: niezalezna.pl

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl