Dwa lata dla komunistycznych generałów. Józef Sasin: Mam nadzieję, że nie trafię do więzienia

/ Maciej Marosz/niezalezna.pl

Maciej Marosz

Dziennikarz \"Gazety Polskiej\" i \"Gazety Polskiej Codziennie\".

Kontakt z autorem

  

Komunistyczni generałowie MSW Władysław Ciastoń i Józef Sasin skazani na 2 lata więzienia za zbrodnie komunistyczne będące zbrodniami przeciwko ludzkości. Są winni represjonowania w stanie wojennym opozycjonistów, którzy zostali wysłani za sprawą obu generałów MSW do Wojskowych Obozów Internowania Szef SB i wiceszef MSW z lat 80. Władysław Ciastoń i dyrektor Departamentu V MSW Józef Sasin uznani zostali za winnych bezprawnych powołań do wojska opozycjonistów w stanie wojennym.

Występki popełnione przez skazanych polegały na prześladowaniu poszkodowanych osób ze względów politycznych i należy je zakwalifikować jako popełnienie zbrodni komunistycznej i zbrodni przeciwko ludzkości

– uznał dziś sąd.

Jak mówił w uzasadnieniu wyroku sędzia Robert Bełczącki, o wymiarze kary zdecydowały wysoki stopień winy oskarżonych, szczególna waga naruszenia przepisów, znaczący stopień szkodliwości społecznej czynów i masowy charakter prześladowań, które wywołały przestępstwa.

W procesie oskarżyciele udowodnili, że obaj komunistyczni generałowie polecili organom bezpieki wytypowanie pracowników dużych zakładów podejrzanych o działalność opozycyjną, których nie udało się z różnych przyczyn internować. Następnie obaj oskarżeni nakazali tym samym organom bezpieki skierowanie wytypowanych osób do Wojskowych Obozów Internowania w Chełmnie, Rawiczu i Dęblinie na trzymiesięczne ćwiczenia wojskowe bądź powoływanie działaczy opozycji do 2-letniej służby zasadniczej.

Nie ulega wątpliwości że oskarżeni dopuścili się zbrodni komunistycznych – zbrodni przeciwko ludzkości, które nie podlegają przedawnieniu

– mówił sędzia Robert Bełczącki. Zaznaczył, że oskarżeni dokonali przekroczenia uprawnień łamiąc prawo obowiązujące w PRL, w tym ustawę z 1967 r. o powszechnym obowiązku ochrony PRL.

Był to już powtórny proces oskarżonych i trwał trzy lata. Za pierwszym razem sędzia Katarzyna Kruk z tego samego sądu rejonowego umorzyła sprawę uznając, że nie jest zbrodnią komunistyczną i podlega przedawnieniu. Po apelacji sprawa wróciła do pierwszej instancji.

To wyrok nieprawomocny. Apelacje zapowiedziała obrona. Jednym z pełnomocników Ciastonia jest mec. Andrzej Różyk – wiceprokuratora Prokuratury Generalnej PRL.

Jak podkreślił po wyroku prok. IPN Mieczysław Góra, "to przełomowy wyrok, ponieważ większość spraw, które kończyły się, a w których wnosiliśmy o zakwalifikowanie czynu jako zbrodnia przeciwko ludzkości były przez sądy umarzane".

Zależało nam przede wszystkim na tym, żeby oskarżeni zostali uznani za winnych. Sprawcy po usłyszeniu aktu oskarżenia opowiadali historyjkę w sądzie, że to Solidarność uniemożliwiała im zaprowadzenie demokracji. Gdyby oskarżeni zostali uniewinnieni bądź sprawa umorzona, ta wersja historii komunistycznych generałów zwyciężyłaby

– stwierdził w rozmowie z nami przedstawiciel oskarżycieli posiłkowych Tadeusz Antkowiak ze stowarzyszenia Chełminiacy 1982.

Sasin, który był obecny dziś w sądzie, nie chciał komentować wyroku.

Mam nadzieję, że nie trafię do więzienia

– stwierdził po wyjściu z sali.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Czegoś takiego w postępowej Europie nie zobaczymy! Te rzeźby w Katarze robią wrażenie

rzeźby / youtube.com/printscreen

  

Dojeżdżający do jednego ze szpitali w Katarze od niedawna mogą podziwiać nietypowe widoki. To 14 rzeźb rozwijającego się dziecka w łonie matki. Dzieło budzi różne emocje, ale jedno jest pewne - w Europie czegoś takiego nie zobaczymy.

Dzieło zostało stworzone przez brytyjskiego artystę Damiena Hirsta. 14 ogromnych rzeźb z brązu przedstawia rozwój dziecka od poczęcia do narodzin. Cykl rzeźb o nazwie "The Miraculous Journey" (Cudowna podróż" kończy się figurą noworodka.

Rzeźby znajdują się przy wjeździe do nowego szpitala pediatrycznego w Sidrze w Doha.

Stworzono je już w 2013 r., ale zostały ukryte do czasu oficjalnego otwarcia szpitala pod koniec listopada bieżącego roku.

Internauci zwracają uwagę, że takich kontrowersyjnych rzeźb z pewnością nie zobaczymy w "postępowej Europie". 

 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: theguardian.com, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl