zbrodnie komunistyczne
Testament Rotmistrza
Skąd się biorą zasoby sił i ducha, które w chwili próby okazują się na wagę dobrze podjętych, z punktu widzenia moralnego, decyzji? Przecież nie z instynktownej reakcji na to, co przynosi los. Muszą z czegoś wyrastać. Bohater nie rodzi się w ułamkach sekund – wzrasta, buduje się, na dziesiątki lat przed tym, zanim przyjdzie czas owej próby. Rotmistrz Witold Pilecki – który poszedł na ochotnika do Auschwitz, by opowiedzieć światu, co się tam dzieje, i który stanął potem wobec grozy komunistycznego aparatu bezprawia – był rycerzem nie z przypadku. Został na takiego wychowany w rodzinnym domu, kiedy z chłopca stawał się mężczyzną.
Testament Polskiego Państwa Podziemnego
Rozkaz Komendanta Głównego AK i odezwa Rady jedności Narodowej: „Świat nie zna jeszcze ogromu ofiar poniesionych przez Polskę w tej walce. Doszczętne zniszczenie stolicy, 5 milionów pomordowanych w obozach, kilka milionów >>żywych trupów<< zrujnowanych psychicznie i fizycznie, miliony wywiezionych w głąb Rosji i rozproszonych po świecie, bezprzykładne spustoszenie gospodarcze – oto wkład Polski do tej wojny przewyższający to, co złożyły na ołtarzu wspólnej sprawy wszystkie inne narody demokratyczne. Polska ma tedy niezaprzeczalne prawo do szacunku i pomocy całej ludzkości cywilizowanej, stała się bowiem symbolem wierności sojuszom, bezkompromisowości i walczącej demokracji”.