Szef MON nie ma wątpliwości - będziemy mieli zaporę ogniową, która powstrzyma każdą agresję

Tomasz Hamrat/Gazeta Polska

Będziemy mieli rakiety Patriot, będziemy mieli rakiety Homar, będziemy zdolni postawić zaporę ogniową, która wstrzyma jakąkolwiek agresję - mówił dzisiaj wieczorem na antenie TVP Info minister obrony narodowej Antoni Macierewicz.

Jak już informowaliśmy, dzisiaj podpisano memorandum informujące, że rząd Stanów Zjednoczonych wyraża zgodę na sprzedanie Polsce baterii rakiet Patriot w najnowocześniejszej konfiguracji, takiej jakiej używają wojska USA.

CZYTAJ WIĘCEJ: Polska kupuje baterie rakiet Patriot. PEŁNA TREŚĆ MEMORANDUM

Na ten temat, ale przede wszystkim o wizycie prezydenta USA Donalda Trumpa w Polsce, rozmawiano w programie „Minęła 20”. Gościem Michała Rachonia był m.in. minister Antoni Macierewicz.

Donald Trump w przemówieniu przechodził od kształtu cywilizacji do konkretnych wydarzeń i rozwiązań

- mówił szef MON, podkreślając, że w zawarto konkretne decyzje związane m.in. z gazem, czy zakupem systemu Patriot.

 Będziemy mieli rakiety Patriot, będziemy mieli rakiety Homar, będziemy zdolni postawić zaporę ogniową, która wstrzyma jakąkolwiek agresję. Oczywiście, to nie tylko te dwa rodzaje broni

- tłumaczył Antoni Macierewicz, który przypomniał o setkach haubic, jakimi będzie dysponowała polska armia.




- Musimy stworzyć taka linię obrony, żeby Rosjanie nie byli w stanie jej przejść - mówił szef MON, podkreślając że nie chodzi tylko o sprzęt amerykański, ale także polskiej produkcji.

Nowe technologie, które uzyskamy nabywając rakiety Patriot, staną się istotnym czynnikiem rozwoju zdolności obronnych

- dodał minister Macierewicz.

Źródło: TVP Info,niezalezna.pl

Udostępnij

Tagi
Wczytuję komentarze...

Rada UE pomimo sprzeciwu Polski i Węgier przyjęła stanowisko ws. pracowników delegowanych

/ Mediamodifier; pixabay.com / Creative Commons CC0

Rada Unii Europejskiej przyjęła stanowisko ws. pracowników delegowanych przy sprzeciwie m.in. Polski i Węgier. Polska chciała, żeby dyrektywa nie odnosiła się bezpośrednio do transportu, jednak nie znalazło się to ostatecznie w propozycji Rady.

W Luksemburgu odbyło się posiedzenie Rady UE z udziałem ministrów krajów członkowskich ds. zatrudnienia w sprawie nowelizacji dyrektywy o pracownikach delegowanych. Kraje próbowały znaleźć kompromis w sprawie jej zapisów. Ostatecznie dokumentu nie poparły Polska, Węgry, Litwa i Łotwa. Od głosu wstrzymały się Wielka Brytania, Irlandia i Chorwacja.

Zgodnie z przyjętym stanowiskiem, państwa będą miały trzy lata na wdrożenie nowych przepisów od momentu, gdy zaczną obowiązywać, a firmy będą mieć 4 lata na dostosowanie się od nich.

Okres delegowania ustalono na 12 miesięcy, przy czym będzie można wystąpić w określonych przypadkach o dodatkowe 6 miesięcy.

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Udostępnij

Tagi
Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl