TVP
"Pomysł rodem z Kremla" - tak władza chce przejąć media publiczne. Nowa "praworządność"?
Politycy koalicji rządzącej zapowiadają przejęcie mediów publicznych... uchwałą. Chcą w ten sposób zdelegalizować Radę Mediów Narodowych. "Unieważnianie istniejących instytucji państwa polskiego uchwałami to pomysł rodem z Kremla" - wskazuje dziennikarz Telewizji Polskiej Samuel Pereira. A poseł Sebastian Kaleta mówi o "kompromitacji ministra Śmiszka" chwalącego wspomniane rozwiązanie.
„My się nie boimy”, „Rura nam nie zmięknie”. Ważne deklaracje na manifestacji w obronie TVP!
- Nie poddamy się, drodzy Państwo. W wolnej Polsce musimy mieć wolne media, bo inaczej nie ma wolności,. Nie ma wolności bez solidarności. Nie ma wolności bez mediów. Wolne media należą do narodu polskiego. Nie chcemy mediów niemieckich w Polsce - powiedział Jan Pietrzak podczas manifestacji przed siedzibą TVP. Na demonstracji pojawili się nie tylko dziennikarze mediów publicznych czy szef "GP" Tomasz Sakiewicz, ale także prof. Piotr Gliński, Bronisław Wildstein, Jan Pietrzak, Joanna Lichocka czy Krzysztof Czabański.
Media publiczne na celowniku ekipy Tuska. "Będzie tylko jeden typ przekazu - jak przed 2015 r."
- Nowy rząd chce przejąć media publiczne a nie je naprawiać. Chce, aby nadawały to samo, co TVN, Agora, Onet i Wirtualna Polska - powiedział w TVP INFO przewodniczący Rady Mediów Narodowych Krzysztof Czabański. Jak dodał, chodzi o to, aby nie było innych narracji, aby była tylko jedna narracja, aby ludzie nie mieli wyboru. - Wtedy będzie tylko jeden typ przekazu jak przed 2015 r. a media publiczne musiały powtarzać narrację głównych mediów komercyjnych "zaprzyjaźnionych" z ówczesnym rządem - wskazał.